• facebook
  • rss
  • Rybak w Głębinowie

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 21/2012

    dodane 24.05.2012 00:11

    – Nie możemy posługi Caritas ograniczać tylko do troski o potrzeby ciała. Obolała ludzka dusza również potrzebuje wsparcia – mówił
bp Andrzej Czaja podczas uroczystości poświęcenia nowego ośrodka.


    Rybak, bo taką nazwę nadano Ośrodkowi Formacyjno-Wypoczynkowemu Caritas Diecezji Opolskiej w Głębinowie, skrywa się wśród drzew w sąsiedztwie kościoła parafialnego pw. św. Urbana. Stoi tuż nad Jeziorem Nyskim, więc wokół niego rozpościerają się malownicze widoki zapierające dech. Przez lata mieścił się tutaj Diecezjalny Dom Formacyjny. – Gdy abp Alfons Nossol zaprosił mnie na rozmowę, wyjaśnił, że przekaże nam ten budynek, bo Caritas ma środki i wizję. Wizję rzeczywiście mieliśmy, ale środki musieliśmy dopiero znaleźć – wspomina ks. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej.

    – Pozwolenie na rozbudowę i przebudowę domu otrzymaliśmy w czerwcu 2009 r.
Po trzech latach obiekt oddajemy do użytku – relacjonuje ksiądz dyrektor, przedstawiając główną architekt – Krystynę Piecuch, która czuwała nad całością prac. – Zastosowaliśmy maksymalne przeszklenia. Wnętrza są surowe, aby goście spoglądali na piękne widoki – opowiada pani architekt. Wybudowano wieżę widokową, a także widokowy taras, z którego mogą korzystać nie tylko goście, ale i mieszkańcy Głębinowa.
– Ten dom poświęcam opiece i wstawiennictwu bł. Jana Pawła II. Chcemy czerpać całymi garściami z jego myśli, jego dzieła i jego życia – mówi bp Czaja, podkreślając, że nowo otwarty ośrodek ma służyć zdrowiu duszy i ciała ludzi opolskiej ziemi. – Człowiek jest całością psychofizyczną. Nie tylko bez zdrowego ciała nie będzie zdrowego ducha, ale i bez zdrowego ducha trudno o zdrowe ciało, dlatego Caritas musi w sobie rozwinąć działalność formacyjną, a więc świadczenie miłości tym, którzy podupadli na duchu – nakreśla funkcję ośrodka biskup opolski. Miejsce ku temu jest doskonałe. Cisza, czyste powietrze, bliskość natury. – Znajdujemy się w Otmuchowsko-Nyskim Obszarze Krajobrazu Chronionego – dopowiada ks. Drechsler, wyjaśniając, że nazwa ośrodka ma przywoływać skojarzenie z łowieniem ludzi w Bożą sieć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół