• facebook
  • rss
  • Życie wiarą

    dodane 24.05.2012 00:06

    O potrzebie nowej ewangelizacji mówi się coraz częściej. Ale czym jest i kogo ma objąć? 


    Musimy sobie zadać pytanie, jaka jest definicja chrześcijaństwa jako zachowania się wobec Dobrej Nowiny. Znamy określone komponenty, że trzeba chodzić na Mszę św., uczestniczyć w pielgrzymkach czy wydarzeniach diecezjalnych proponowanych przez biskupów, ale czy jest w tym miejsce na normalne chrześcijańskie życie? – pytał bp Jan Kopiec, jeden z uczestników panelu dyskusyjnego poświęconego nowej ewangelizacji, który zorganizowany został na Wydziale Teologicznym UO. – Na chrześcijaństwo trzeba spoglądać jako na swoją drogę, którą mamy razem z Chrystusem przechodzić.

    Liczy się przede wszystkim to, czy prowadzę życie zgodne ze wskazaniami przykazań – podkreślał biskup gliwicki, dopowiadając, że ukościelnianie życia nie wystarcza, trzeba podejmować się ożywiania Dobrej Nowiny w ludzkich sercach. I nie chodzi tu o nowe programy, ale o powrót do tego, czego nauczał Pan Jezus.
– Niebezpieczeństwem jest to, że przemyślimy temat, zorganizujemy kilka debat, podejmiemy nowe formy ewangelizacji, ale na ile te działania będą miały Boże błogosławieństwo? Potrzebne jest przede wszystkim zaplecze modlitwy wstawienniczej – wskazywał bp Andrzej Czaja, zauważając, że podstawą każdej ewangelizacji jest żywa relacja z Bogiem. – Potrzebne są gorliwość bycia przy Chrystusie, wykorzystywanie wszystkiego dla ewangelizacji, ale także umiejętność docierania do człowieka takiego, jakim on jest – charakteryzował kapłana ks. Artur Sepioło z Gliwic, wskazując, że na początek warto w parafiach spotykać się z rodzicami dzieci pierwszokomunijnych czy osobami, które chcą być rodzicami chrzestnymi.
Nowa ewangelizacja jest formą misji Kościoła, która jest potrzebna tam, gdzie ludzie ochrzczeni tracą sens wiary i świadomość bycia Kościołem. – Wśród tych, którzy zaniechali praktyk chrześcijańskich, nie są obecni w kościołach, ale także wśród tych, którzy w kościelnej ławce siedzą, ale w przeżywaniu wiary nie podjęli osobistej decyzji opowiedzenia się za Chrystusem – mówił bp Czaja, zauważając, że ewangelizacji nie da się oddzielić od formacji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół