• facebook
  • rss
  • „Tak!” dla życia

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 23/2012

    dodane 07.06.2012 00:00

    Szli chcąc pokazać, że rodzicielstwo jest piękną realizacją życiowego powołania.


    Marsze dla Życia i Rodziny, w łączności z Benedyktem XVI i uczestnikami 7. Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie, 3 czerwca przeszły ulicami Kluczborka, Opola i Raciborza. W stolicy diecezji, gdzie radosna manifestacja odbyła się po raz pierwszy, zawiązał się społeczny komitet organizacyjny, który zaprosił do współpracy środowiska promujące wartości rodzinne, by wspólnym głosem przypominać, że to właśnie rodzina jest dla człowieka najpewniejszym źródłem bezpieczeństwa i szczęścia, a także wsparcia w trudnościach.
Demografowie coraz głośniej alarmują, że nasz region się wyludnia. Receptą na pogłębiający się kryzys jest rodzina.

    – Powinno nam zależeć na tym, by rodzina składała się przynajmniej z dwójki lub trójki dzieci, i żeby to była zdrowa rodzina – podkreśla ks. Jerzy Dzierżanowski, duszpasterz rodzin, wyjaśniając, że zdrowa rodzina dobrze wie, w jaki sposób rozdzielać dobra, dlatego powinna móc w większym stopniu korzystać z tego, co sama wypracowuje. Wiele słyszy się o patologiach życia rodzinnego, a zapomina się, że wokół nas funkcjonują wielodzietne rodziny, które bardzo dobrze spełniają swoje funkcje. – Trzeba rozwijać w młodych ludziach pasję posiadania dzieci. Uświadamiać im, że zrodzenie i wychowane potomstwa nie jest przeszkodą w realizowaniu siebie, że bycie matką i bycie ojcem wymaga wyrzeczeń i ofiary, ale jest równocześnie piękną formą życiowego powołania – mówi ks. Dzierżanowski, akcentując, że dziecko mobilizuje rodziców do rozwoju i warto o tym przekonywać młodych ludzi.

    Tym bardziej cieszy fakt, że na czele opolskiej manifestacji szli młodzież i dzieci. Nie zabrakło studentów, rodzin z Domowego Kościoła, Drogi Neokatechumenalnej czy Rodzin Szensztackich. A świątecznego charakteru spotkaniu nadawały mażoretki i orkiestra dęta.
Marsz pokazał, jak wielką radość daje przeżywanie macierzyństwa i ojcostwa, ale też wypowiedział stanowcze „nie” dla aborcji i antykoncepcji. – Życie od poczęcia do naturalnej śmierci jest darem, za który jesteśmy odpowiedzialni, i o który musimy się troszczyć – przypomina ks. Jerzy Dzierżanowski, podkreślając, że tak jak małe dziecko jest bezradne i potrzebuje opieki rodziców, tak i człowiek starzejący się wchodzi w taki okres życia, kiedy staje się zależy od innych. – Musimy być wyczuleni na odczytywanie potrzeb ludzi starych, którym brakuje przede wszystkim czułości, kontaktu z drugim człowiekiem i naszego czasu – podkreśla diecezjalny duszpasterz rodzin.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół