• facebook
  • rss
  • W innym świetle

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 23/2012

    dodane 07.06.2012 00:00

    Jedna noc,
pięć kościołów, ponad trzydzieści propozycji.


    Parafie św. Elżbiety Węgierskiej, św. Jana Chrzciciela i św. Mikołaja, śś. Apostołów Piotra i Pawła, Matki Bożej Bolesnej oraz św. Franciszka włączyły się w międzynarodowy projekt „Noc kościołów 2012”, realizowany w diecezjach Czech, Słowacji i Austrii. W piątek 1 czerwca po wieczornych Mszach św. drzwi świątyń nie zostały zamknięte. Wprost przeciwnie. Szeroko otwarte zachęcały do zajrzenia do środka, gdzie proboszczowie wraz z parafianami przygotowali koncerty, nabożeństwa czy prezentacje z historii kościołów. – Podoba mi się, że można zajrzeć w miejsca na co dzień niedostępne. Spojrzeć na znane wnętrza z innej strony – podkreśla Anna Pilawska.


    Liczne ślady przeszłości

    
Doskonałym preludium do wyruszenia szlakiem nyskich kościołów okazała się prelekcja znamienitego profesora ks. Kazimierza Doli – w pokapucyńskim kościele św. Franciszka poprowadził on słuchaczy przez historię miasta, w którą tak mocno wpisały się liczne zakony. Wśród nich m.in. bożogrobcy, bernardyni i bernardynki, kapucyni, franciszkanie, jezuici, dominikanie czy magdalenki. Prezentując kolejne panoramy Nysy, z których najstarsza pochodzi z 1493 r. z „Kroniki świata”, ks. prof. Dola, przybliżał czas i okoliczności powstania poszczególnych kościołów. Nie wszystkie z nich przetrwały do dnia dzisiejszego. Tak jak i wiele zakonów Nysę opuściło. Przypomnijmy chociaż jedną datę – rok 1810, gdy w Królestwie Pruskim przeprowadzono sekularyzację majątków klasztornych.


    Barokowa perła

    
W 1810 r. nastąpiła kasata m.in. zakonu bożogrobców, którzy do Nysy zostali sprowadzeni w 1239 r. Kościół śś. Piotra i Pawła, zdobiony licznymi polichromiami braci Schefflerów, jest świadectwem ich obecności. Ks. Krzysztof Trembecki, oprowadzając po świątyni, na dłużej zatrzymuje się przy kaplicy Bożego Grobu, znajdującej się w tylnej części kościoła. To miejsce zaciekawiło 8-letnią Klaudię Suszczyńską z Włodar, która na „Noc kościołów” przyjechała ze swoją mamą. – W ostatnim czasie pielgrzymowałam m.in. do Częstochowy czy Watykanu i przekonałam się, że miejsca święte niosą wyciszenie, poczucie wewnętrznego spokoju. Tak jak i ta dzisiejsza noc – mówi Anna Suszczyńska. A w odwiedzanej kaplicy warto zwrócić uwagę na światło, które dzięki zamontowanemu systemowi luster dyskretnie oświetla figurę Matki Bożej.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół