Nowy numer 16/2018 Archiwum

Śpiew dla jedności

W Kamieniu Śląskim spotkał się chrześcijański wschód z zachodem.

Wnaszym Kościele muzyka i śpiew nie są tylko jakąś ozdobą. W śpiewie wyraża się nasz duch. Dlatego liturgia u nas musi być zawsze śpiewana. A to wymaga pracy – mówi Andrij Szkrabiuk, protopsaltes (przewodnik śpiewu) z Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie. Wraz z grupą studentów ze Lwowa oraz z wykładowcami i studentami muzykologii Wydziału Teologicznego UO A. Szkrabiuk uczestniczył w Szkole Letniej muzyki liturgicznej w Kamieniu Śląskim. – Pierwsza edycja Szkoły ma przygotować liderów otwartych na dialog ekumeniczny, w ramach którego muzyka liturgiczna stanie się instrumentem pojednania i zbliżenia międzykonfesyjnego – informuje ks. Stanisław Rabiej, dziekan Wydziału Teologicznego UO. W Kamieniu Śl. katolicy z UO oraz grekokatolicy z UUK uczyli się śpiewu gregoriańskiego i staro-cerkiewno-słowiańskiego.

– Myślę, że łatwiej przychodzi nauka chorału gregoriańskiego naszym gościom niż naszym studentom śpiew liturgiczny Kościoła wschodniego, chociażby z tego powodu, że śpiew cerkiewny jest wielogłosowy – mówi ks. dr Joachim Waloszek, który prowadził podczas dziesięciodniowej (9–19 lipca) Szkoły warsztaty śpiewu gregoriańskiego. – Wasi studenci są bardzo otwarci i utalentowani. Ćwiczyliśmy tu jeden z hymnów obrządku ormiańskiego. To jest muzyka niezwykle piękna, lecz trudna. Ale wasi studenci już mogliby śpiewać ją na wielu scenach – mówi A. Szkrabiuk. Śpiewacy z Opola i Lwowa dawali koncerty w kaplicy „Sebastianeum Silesiacum”, na Górze Świętej Anny, w Nysie i na koniec – na Jasnej Górze. Koncert liturgicznych śpiewów ormiańskich w wykonaniu sześciu Ukraińców w Kamieniu Śl. był niezwykły. – Jest to dla nas okazja otwarcia się na doświadczenie duchowe Kościołów wschodnich. Do tego dochodzi świadomość jak bardzo Kościół greckokatolicki i ormiański w ostatnich dziesięcioleciach były prześladowane – mówi ks. dr Franciszek Koenig, prowadzący warsztaty śpiewu. Kiedy muzyka ormiańska wirowała – w niezwyczajnych dla naszych uszu skalach i harmoniach – w kaplicy św. Sebastiana opolscy studenci muzykologii wymieniali znaczące spojrzenia i kręcili z podziwem głowami. – Bariery między nami a naszymi gośćmi od razu zostały przełamane. Choć wywodzimy się z różnych tradycji, to przecież chwalimy tego samego Boga. Wszyscy tutaj cieszymy się tą wspólnotą. Jest pięknie – mówi Halina Palmer-Piestrak, studentka II roku muzykologii na WTUO.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma