• facebook
  • rss
  • Annogórska misja

    Teresa Kudyba

    |

    Gość Opolski 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Staraniem wielu osób, instytucji i gospodarujących tu franciszkanów udało się nadać nowy blask kalwaryjskim kaplicom – „kopii Jerozolimy”, jaką w 1700 roku ufundował wśród okolicznych pagórków hrabia z Żyrowej Jerzy Adam Gaszyn.

    Dzięki nim zapanował tutaj twórczy dialog. Dla tych osób Kościół nie jest tylko i wyłącznie instytucją religijną. Jest także instytucją kulturotwórczą – mówił 26 lipca 2009 roku arcybiskup Alfons Nossol, gdy wręczał medale papieskie za wyjątkowy wkład w dzieło ratowania unikatowej kalwarii na Świętej Annie. Krzyż „Pro Ecclesia et Pontifice” otrzymali wówczas: Andrzej Balcerek, Helmut Paździor, Józef Sebesta. – To najcenniejsze odznaczenie, jakie mi dotąd przyznano. Noszę ten medal na mundurze górniczym, obok złotego krzyża zasługi – mówi Andrzej Balcerek, prezes Górażdże Cement SA – firmy, która finansuje restaurację kalwarii na Górze św. Anny od 1997 roku, a dziś deklaruje kontynuację tego wieloletniego wsparcia poprzez nowo powołaną Fundację Grupy Górażdże „Aktywni w Regionie”.

    Od obowiązku do pasji

    Ratowaniem „górnośląskiej Jerozolimy”, zbudowanej przez opolanina Domenico Signo, zajmuje się od 1997 roku Fundacja „Sanktuarium Góry Św. Anny”, powołana z inicjatywy byłego posła Helmuta Paździora. – Przystąpili do niej wtedy niejako „z urzędu” prezesi i właściciele liczących się na Opolszczyźnie firm. Na początku byłem zwyczajnie jednym ze sponsorów, po prostu z mocy obowiązku i funkcji, jaką pełniłem w Górażdżach – wspomina dziś prezes Balcerek. – Ale z czasem spotkania stały się mniej formalne i robocze, a bardziej osobiste, wynikające z potrzeby serca, pasji, służby sprawie ważniejszej niż remonty, cyfry, terminy, sprawozdania. Zaczęliśmy w tym gronie odczuwać, że łączy nas coś więcej niż tylko pozycja członka zarządu czy rady. Chcę, aby nasza annogórska misja miała dalszy ciąg. Pielgrzymów nam przybywa mimo kryzysu Kościoła. Zgłaszają się kolejni darczyńcy. Chyba codzienne życie i praca właśnie tu, u podnóża Góry św. Anny, budzą w ludziach wrażliwych chęć pomagania, nie z obowiązku, ale z głębokiej potrzeby – dodaje Andrzej Balcerek, zapowiadając dalsze finansowanie restauracji kalwarii już nie w ramach przedsiębiorstwa, którym zarządza, ale Fundacji „Aktywni w Regionie”.

    Wspólnota ważniejsza od pieniędzy

    – Tylko proszę mnie nie pytać, jaką pulę środków przekażemy, jakie mamy plany remontowe albo ile ofiarowała do tej pory Świętej Annie cementownia w Górażdżach – to są sprawy drugorzędne. Ważniejsza od pieniędzy jest nasza obecność, wspólnota. Koncentrując się na finansowaniu projektów strategicznych dla regionalnej historii i dziedzictwa kulturalnego, ratując takie skarby jak ta nasza opolska Jerozolima, oddajemy hołd tym, którzy te dzieła przed wiekami dla nas stworzyli – podkreśla prezes. W ubiegłym roku zakończono kolejny etap prac na Górze św. Anny. 38 kaplic otrzymało jednolitą elewację. – Teraz wchodzimy do środka, to trudniejszy etap, bo bardziej specjalistyczny, konserwatorski. Skoncentrujemy się na ratowaniu wyposażenia, elementów drewnianych – informuje gwardian o. Błażej Kurowski.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół