• facebook
  • rss
  • Waleczni i wytrwali

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 41/2012

    dodane 11.10.2012 00:00

    Furkot skrzydeł wypełnił grotę lurdzką.

    Gołębie, które przywieźli hodowcy na swoją tegoroczną pielgrzymkę, aż do czasu ofiarowania darów czekały w skrzynkach w kaplicy św. Rafała. – Panie, daj im dobrą pogodę – wzdychała przed kaplicą parafianka z Góry Świętej Anny, która przyszła do groty lurdzkiej na Mszę św. – Przyszliśmy tu podziękować Bogu za deszcz. Widzicie, biskup szuka zaczepki – zaczął kazanie bp Gerard Kusz z Gliwic, który koncelebrował Mszę św. wraz z księżmi-miłośnikami gołębi. – Nasza ziemia potrzebuje deszczu. Wysycha Wisła, wysycha Odra i wysychają ludzkie serca – mówił bp Kusz do hodowców gołębi, którzy w niedzielę 7 października przyjechali na Górę Świętej Anny z całej Polski.

    Poczty sztandarowe ledwie zmieściły się w szpalerze na placu przed grotą. Z nieba nie przedostawał się najmniejszy promień słońca, deszcz zacinał bez przerwy. – Gołąb jest symbolem miłości i pokoju. Św. Franciszek, wasz patron, wznosił się do Boga na dwóch skrzydłach wyrażonych w zawołaniu „Pokój i Dobro!”. Trzeba nam pokolenia ludzi o gołębich sercach, którzy wprowadzą pokój w ten świat. A jednocześnie będą przebiegli, chytrzy jak węże – roztropni. Żeby ich nie wykołowali ci, którzy dobrych ludzi mają za fajtłapy – mówił pomocniczy biskup gliwicki. – Idźmy za przykładem gołębia, który jest waleczny i wytrwale dąży do celu – zachęcał ks. Józef Żyłka, proboszcz z Klucza i kapelan związku hodowców. Po końcowym błogosławieństwie koncelebransi wypuścili przyniesione gołębie do lotu. Furkot skrzydeł wypełnił grotę lurdzką.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół