• facebook
  • rss
  • Owoc współpracy

    dodane 18.10.2012 00:00

    – Samo tylko pocieszenie, sama modlitwa za cierpiących to za mało. Trzeba im konkretnie pomóc, a ta pomoc musi być medyczna i fachowa – tak o idei powstania sieci stacji opieki ambulatoryjnej mówił w Głuchołazach abp Alfons Nossol.

    Rocznicowe spotkanie w „Skowronku” w Głuchołazach rozpoczęło dziękczynne nabożeństwo, w którym uczestniczyli: pielęgniarki kierujące 54 Stacjami Opieki Caritas, działającymi na terenie diecezji opolskiej, samorządowcy z 58 gmin z województwa opolskiego i śląskiego, na których terenie te stacje działają, autorzy projektu – m.in. abp Alfons Nossol i ks. Wolf- gang Globisch, a także Peter Eck – konsul RFN w Opolu, przedstawiciele opolskiego oddziału NFZ i Urzędu Marszałkowskiego. – Ktoś, kto w sposób niepowierzchowny popatrzy na historię wydarzeń, które dzisiaj mają 20 lat, dostrzeże – wśród bardzo wielu ludzkich rąk, które darowały, przyjmowały, organizowały, podpisywały – niewidzialną Bożą dłoń, która tym wszystkim kierowała w niełatwym konkrecie życia społeczno-politycznego – mówił ks. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej, zaznaczając: – Czujemy się upoważnieni przez naszych chorych i ich rodziny, by powiedzieć: „dziękujemy, Bóg zapłać” wszystkim osobom, bez których nie byłaby możliwa realizacja tak złożonego zadania. U początków Stacji Opieki Caritas leży ogromna pomoc rządu niemieckiego, przekazana mieszkańcom Opolszczyzny za pośrednictwem lokalnego Kościoła.

    – W czasach św. Jadwigi Śląskiej żyliśmy razem, dzieliliśmy się darami kultury, ale potem nastały okrutne czasy życia przeciwko sobie, które szczyt osiągnęły w tragicznych dwóch wojnach światowych, internowaniu i wypędzeniach – abp Alfons Nossol przypomniał rys relacji polsko-niemieckich, które potrzebowały uzdrowienia. – Uzdrowienie musi być oparte na życiu nie przeciwko sobie, nie smętnie obok siebie, ale na życiu dla siebie – wskazywał arcybiskup, podkreślając, że Stacje Opieki Caritas stały się konkretnym wspólnym działaniem dla cierpiącego człowieka. – To jeden z najważniejszych projektów pojednania polsko-niemieckiego w tym regionie – podkreślał Peter Eck, konsul RFN, przypominając, że u początku była osobista rozmowa bp. Alfonsa Nossola z kanclerzem RFN Helmutem Kohlem. 20. rocznica otwarcia w Dobrzeniu Wielkim pierwszej stacji była okazją nie tylko do cofnięcia się pamięcią do początków rodzącego się pojednania polsko-niemieckiego, ale także szansą, by wybrzmiała prawda o tym, że autonomia państwa i Kościoła zakłada współpracę, a nie antagonizm. – Funkcjonowanie Stacji Opieki Caritas jest możliwe dzięki finansowaniu ze strony państwa. To wzorcowa współpraca. Idźmy dalej tym tropem, bo wtedy jedni i drudzy służymy ludziom – mówił w homilii bp Andrzej Czaja. – Staramy się pomagać Stacji Opieki Caritas, bo wiemy, że ona służy naszym mieszkańcom. W gminie Dobrzeń Wielki 352 osoby korzystają stale z opieki pielęgniarek, a liczba wizyt domowych w ciągu roku przekracza 7 tys. To ogromna praca na rzecz potrzebujących – wskazywał wójt Henryk Wróbel. Podobnie sytuacja przedstawia się w pozostały gminach. – Stacje Opieki Caritas o 7 lat wyprzedziły zmiany w systemie organizacji finansowania świadczeń zdrowotnych – podkreślał Roman Kolek z zarządu województwa opolskiego, dodając, że wobec pogłębiających się problemów demograficznych nie wyobraża sobie funkcjonowania regionu bez tych placówek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół