• facebook
  • rss
  • Małe ojczyzny

    dodane 31.10.2012 00:00

    Mieszkańcy sołectw stali się architektami rozwoju swoich miejscowości.

    Nie znam jako samorządowiec lepszego programu i procesu kształtowania świadomości poprawy warunków jakości życia w swoim otoczeniu niż Program Odnowy Wsi – podkreślał Joachim Wojtala, burmistrz Gogolina, który jest jednocześnie jednym z liderów Odnowy Wsi. – Ten program kapitalnie wpisuje się w proces budowania społeczeństwa obywatelskiego, bo w jego ramach w konstruktywnej debacie rodzą się wspaniałe pomysły – mówił.

    Są ludzie, jest energia

    Odnowa Wsi to program, który nie istnieje bez mieszkańców. Warunkiem skutecznego wspierania obszarów wiejskich jest świadomość, że za przebieg procesu rozwojowego jest odpowiedzialna społeczność lokalna. Nie istnieje również bez wsparcia samorządów, które umożliwiają realizację oddolnych inicjatyw. Obecnie w województwie opolskim, które w Polsce jest pionierem Odnowy Wsi, w programie uczestniczą już wszystkie gminy wiejskie i wiejsko-miejskie i aż 69 proc. sołectw. – W 1997 r. społeczności wiejskie z entuzjazmem zareagowały na nową ideę, zawartą w lapidarnym, dotąd nieznanym sformułowaniu „odnowa wsi”. Mieszkańcy uznali, że atuty, choć nieraz skromne, można przekuwać w śmiałe wizje. Ludzie odkryli siłę tożsamości, energię wzajemnych relacji, moc sprawczą wiejskich wspólnot. Zrodziła się świadomość, że wieś może być miejscem satysfakcjonującego życia, przepełnionego pracą i współpracą, lecz jednocześnie wartościami nieobecnymi już w miastach – podkreślał wojewoda Ryszard Wilczyński, podsumowując 15 lat realizacji Programu Odnowa Wsi w województwie opolskim.

    Wyzwania na przyszłość

    Problemów i trudności – wskazywał – nie brakuje, np. projekty publiczne, przedsiębiorców i rolników realizowane są w ramach odrębnych programów, co wyklucza ich współdziałanie. – Trzeba odnotować morderczą dla wiejskiej inicjatywy nadgorliwość urzędów skarbowych, nakładających kary na organizatorów wiejskich festynów za sprzedaż bez kasy fiskalnej domowych wypieków, co jest sposobem zbiórki na kolejne sołeckie przedsięwzięcia – mówił wojewoda w przemówieniu skierowanym do opolskich samorządowców zaangażowanych w Program Odnowy Wsi.

    Spojrzeli na Zachód

    Trudności są wyzwaniem na przyszłość, ale nie sposób pominąć faktu, jak przez minione 15 lat zmieniła się opolska wieś, a przede wszystkim, jak zmienił się sposób myślenia mieszkańców o otaczającej ich rzeczywistości. Mieszkańcy sołectwa stali się architektami rozwoju swojej miejscowości. Wypracowywali koncepcję przemian, a następnie pozyskiwali partnerów pomocnych w realizacji założeń. Wzorce przyszły z Zachodu, czerpano z doświadczeń Nadrenii-Palatynatu i Dolnej Austrii. – W całej Unii Europejskiej zauważalny staje się proces powodowany oszczędnościami środków, polegający na łączeniu różnych jednostek samorządu terytorialnego w organizmy większe. Natomiast w Polsce udało się zrobić coś zupełnie odwrotnego, udało się nadać więcej podmiotowości mniejszym jednostkom, czyli sołectwom, które zostały wyposażone w dodatkowe uprawnienia umożliwiające im samorealizację, kształtowanie własnej tożsamości – wskazywała Therese Friewald-Hofbauer, dyrektor biura Europejskiego Stowarzyszenia Rozwoju Obszarów Wiejskich i Odnowy Wsi ARGE w Wiedniu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół