• facebook
  • rss
  • Serca pozostawili na Wschodzie

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 47/2012

    dodane 22.11.2012 00:00

    O ludziach, którzy przeżyli życie dobrze i godnie mimo okrutnych zdarzeń z przeszłości.

    Losy Polaków z dawnych Kresów Rzeczypospolitej są rozmaite, podobnie jak różne były miejsca, do których trafili. Anglia, USA, Kanada, Niemcy, ale też Afryka Wschodnia czy Australia – to niektóre z krajów, gdzie Kresowianie żyli i działali. Osiedlając się tam, prowadzili aktywne życie, a ich wkład w naukę i kulturę jest ogromny. Podczas trzydniowej konferencji w Opolu przedstawione zostały te postacie, ich dokonania i publikacje. Nie brakło wzruszeń i pięknej, śpiewnej mowy spod Lwowa. – Opisuję losy ludzi, którzy jako dzieci syberyjskie trafiły do Meksyku, a potem do USA.

    Jedni sobie poradzili, założyli rodziny, ale niektórzy całe życie spędzili w szpitalu psychiatrycznym. Dotarłam do dzieci i wnuków tych osób. Wstrząsające, jak często nie wiedzą oni, co przeżyła ich babcia. I dostaję cudowne listy od nich, że dopiero teraz poznają opowieść o losach swojej rodziny – opowiadała dr Aleksandra Ziolkowska-Boehm, Polka mieszkająca w USA, autorka książki pt. „Lepszy dzień nie przyszedł już”. Konferencji towarzyszyły dwie wystawy oraz promocja książek o tematyce kresowej. Jedną z nich była „Rubinowa broszka” Andrzeja Skibniewskiego mieszkającego w Opolu. Obie wystawy: „Kaźń profesorów lwowskich. Wzgórza Wuleckie 1941” oraz „Kresowianie w Politechnice Opolskiej” można oglądać do połowy grudnia. Pierwszą w Instytucie Historii Uniwersytetu Opolskiego, drugą w bibliotece Politechniki Opolskiej. Spotkanie zorganizowały: Politechnika Opolska i Towarzystwo Polonia – Kresy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół