• facebook
  • rss
  • Przez muzykę do Boga

    dodane 17.01.2013 00:00

    Jeśli się uda, to lipcowy odpust w tamtejszym kościele uświetnią dzieła organowe. Trudne, ale nie niemożliwe.

    Na Sachalinie – największej wyspie w Rosji – posługują pochodzący stąd misjonarze: ks. Tomasz Rafalak (diecezja gliwicka) i ks. Dariusz Świerc (diecezja opolska). Ich parafia to obszar odpowiadający ok. jednej czwartej powierzchni Polski. W największej, blisko 200-tysięcznej metropolii – Jużno-Sachalińsku jest kościół pw. św. Jakuba Apostoła. Skupia on zaledwie około 50 praktykujących katolików. – Byłem tam w zeszłym roku. Okazało się, że pracujący na Sachalinie księża marzą o organach. Mogłyby one nie tylko uświetniać liturgię, ale też służyć do organizacji koncertów organowych, kulturalnie i duchowo wzbogacając życie tamtejszej wspólnoty i przyciągając do kościoła osoby niewierzące. Byłby to bowiem jedyny taki instrument na wyspie. Jedna z parafianek ma wykształcenie muzyczne i akompaniuje podczas niektórych Mszy na skromnym instrumencie klawiszowym – opowiada Piotr Kunce, pomysłodawca. Postanowił więc zebrać pieniądze na instrument. W tym dziele wsparł go Waldemar Krawiec, zabrzański organista i wykładowca Diecezjalnej Szkoły Organowej w Gliwicach.

    Zgodził się on zagrać charytatywnie cykl koncertów organowych, by podczas nich zbierać datki na ten cel. – Chcemy kupić kościelne organy elektroniczne, cyfrowe, świetnie imitujące dźwięk piszczałek. Potrzeba na nie około 50 tys. złotych. A gdyby udało się dokupić także atrapę piszczałek, by zagospodarować estetycznie tę przestrzeń kościoła, to byłby sukces – przyznaje Waldemar Krawiec. W ramach cyklu w naszej diecezji odbyły się już koncerty w Ostrożnicy i Pietrowicach Wielkich. Kolejne będą 20 stycznia o 14.00 w Mechnicy i 27 stycznia o 14.30 w Tworkowie. Dzieła organowe zabrzmią też m.in. w Kluczborku, Jełowej i Paczkowie, choć nie ustalono jeszcze dokładnych dat. – Muzyka organowa nie jest łatwa, nie brakuje jednak słuchaczy, którzy wspierają nasze dzieło, więc wierzymy, że się uda. Kciuki za to trzyma także ks. Darek Świerc, choć w grudniu musiał wrócić z Sachalina do Polski. Wiem, że ta sprawa leży mu na sercu – podsumowuje Piotr Kunce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół