• facebook
  • rss
  • Pod opieką św. Arnolda Janssena

    dodane 14.02.2013 00:00

    Były chwile na modlitwę, adorację, konferencje w czasie Mszy św. ale i na zwiedzanie okolicy czy spotkania z ciekawymi ludźmi.

    W czasie tych rekolekcji chciałyśmy przede wszystkim zdobyć wiedzę na temat swojej wiary – mówi Ela Bartoszewska z Raciborza. Inne przyjechały się wyciszyć, zatrzymać na chwilę. – Skończyłam studia jazzowe, to specyficzne środowisko. Przyjeżdżając tu pomyślałam „Panie Boże, chcę się poprawić” – przyznaje Maria Ruszecka z Nysy. Jeden z wieczorów upłynął na spotkaniu z siostrą Miriam Długosz, przełożoną nyskiego klasztoru, która piętnaście lat była na misjach, głównie w Papui-Nowej Gwinei. – Ona tam zostawiła połowę swojego serca – stwierdziły dziewczęta. – Opowiadała o tamtej kulturze, życiu kobiet, pokazywała zdjęcia, strój, nawet śpiewała w tamtejszych językach, a zna ich kilka. Ciekawie mówił też o. Henryk Ślusarczyk, werbista, który 10 lat spędził w Angoli – wymieniają uczestniczki.

    Dziewczyny mogły dowiedzieć się, jakie umiejętności przydają się na misjach, posłuchać o zaufaniu Bożej Opatrzności, dziejach nyskiego seminarium i pomodlić się w kaplicy, gdzie bywał św. Arnold Janssen, założyciel trzech nyskich zgromadzeń. Prócz tego śpiewały psalmy, grały na instrumentach, prowadziły kronikę, a przy tym uczyły się życia we wspólnocie, dbałości o dom, rezygnacji ze swoich przyzwyczajeń. Uczestniczki pochodzące z Nysy opowiadały ciekawostki o odwiedzanych miejscach. – Musi być coś dla ciała i ducha. A choć dziewczęta czasem mają swoje problemy, jest w nich dużo radości, pomysłów, inwencji – opowiada s. Gabriela Tacica ze Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego, organizatorka rekolekcji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół