• facebook
  • rss
  • W ogniu rebelii

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 16/2013

    dodane 18.04.2013 00:00

    Świat i my. – Chcieli nas uprowadzić – mówi o. Piotr Michalik spokojnym, tak właściwym dla siebie, tonem.

    Kapucyn pochodzący z Kędzierzyna-Koźla od 20 lat jest na misjach w Republice Środkowoafrykańskiej. Niechlubną sławę temu krajowi przyniosły rządy dyktatora Bokassy, który ogłosił się cesarzem.Kolejni prezydenci zmieniali się w wyniku zamachów stanu. Kraj bogaty w diamenty i uran słynie z niezwykłej – nawet jak na warunki afrykańskie – korupcji. Ojciec Piotr, z którym znam się od ponad 30 lat, w czasie każdej wizyty w Polsce opowiada o nieustannych rebeliach wstrząsających krajem i nękających najbiedniejszych. Rok temu, żegnając się przed powrotem do RŚA, powiedział: „Nawet nie wiecie, jakim błogosławieństwem jest spokojny sen. Tam, w RŚA, nie ma spokojnej nocy, śpisz i boisz się, czy nie przyjdzie jakaś grupa rebeliantów albo zwykłych bandytów”. Nigdy nie robi z siebie bohatera. Czasem dopiero po kilku godzinach rozmowy okazywało się, że znów wyrwał się z jakiejś opresji, że napastnicy ostrzelali jego samochód.

    Mamo!

    24 marca kolejna rebelia obaliła prezydenta Bozize, który uciekł z kraju. Walki o stolicę trwały dobę. – Tragiczne, że w rebeliach biorą udział nawet dzieci. Żołnierze rządowi, którzy przez kilkanaście godzin odpierali atak – było ich 300 przeciwko 2000 – byli w szoku, kiedy zorientowali się, że strzelają do dzieci. Jedno z nich, postrzelone, wołało „Mamo!” – opowiada o. Piotr. Nowym prezydentem ogłosił się Michel Djotodia, przywódca rebelianckiej koalicji Seleka (Przymierze), w której związało się pięć oddzielnych rebelii. – Wszystkie ugrupowania rebelianckie swoje źródło mają na północy kraju, na terenach graniczących z Czadem i Sudanem. Tam są plemiona już dość zislamizowane. Od wieków kierują się mentalnością „razzia” – wypraw po niewolników i bogactwa. Dzisiaj niewolników już nie biorą, ale łupy – gdzie popadnie i jak tylko jest okazja. Jedno z tych ugrupowań na pewno stawia sobie za cel uzyskanie przywilejów dla muzułmanów. Widziałem dokument, w którym to deklarują. Ale cała rebelia nie ma charakteru religijnego. Chociaż w pewnym momencie religia może zostać zinstrumentalizowana. Nowy prezydent jest muzułmaninem, choć nosi chrześcijańskie imię – odpowiada misjonarz na pytanie o charakter rebelii. W kraju panuje chaos i destabilizacja. Nie pracują urzędy, szkoły, nie ma policji na ulicach, panoszą się bandyci i rebelianci. Pół miliona ludzi musiało uchodzić ze swoich siedzib. Kraj liczy 4,5 mln mieszkańców. Zginęło wielu niewinnych cywilów. – To były egzekucje, takie, wiesz…– Piotr nie kończy zdania. Nie wiem jakie. Wolę nie wiedzieć.

    Rebelia nie gaśnie łatwo

    – W tej chwili jest już w miarę spokojnie. Ale jak tylko ci maluczcy, szeregowi rebelianci mają okazję, to rabują. Powtarzam często przysłowie: „Łatwo jest podpalić busz, ale trudno go ugasić”. Tak jest z rebelią. Łatwo ją wzniecić, ale potem ukrócić bandytyzm, przywrócić poczucie bezpieczeństwa – to jest trudne – mówi kapucyn. Problemem są również dawne wojska rządowe. Wielu żołnierzy z bronią i samochodami uciekło do buszu, schroniło się na peryferiach miast. – Nie wiadomo, co oni zrobią. Prędzej czy później też będą rabować, bo będą potrzebować jedzenia, paliwa, pieniędzy – zastanawia się misjonarz. – Nowy prezydent ogłosił urzędnikom państwowym, również policji, że mają kontynuować swoją pracę. Ale policji jeszcze w ogóle na ulicach nie widać, jest trochę żandarmerii. Jedną z pierwszych decyzji było uwolnienie wszystkich więźniów. Jak dotąd jeszcze nikt z dawnych urzędników do pracy nie wrócił. Część uciekła, inni boją się, że kiedy otworzą urzędy, to rebelianci przyjdą po haracz. Szkoły państwowe nie działają. Tylko sklepy są otwarte. Sytuacja jest zupełnie niejasna, prawie nic nie gra – relacjonuje o. Piotr.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół