• facebook
  • rss
  • Majówka w szpitalu

    dodane 23.05.2013 00:00

    – Pięknie! Miałam łzy w oczach – mówiła jedna z pacjentek tuż po koncercie.

    Abył to koncert niezwykły. W kaplicy szpitala neurologicznego pieśni ku czci Matki Bożej zagrała czwórka młodych ludzi z zespołem Downa, podopiecznych TRISO – Opolskiego Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Dzieci z Trisomią 21. – Działamy od 14 lat, niedawno zmieniliśmy nazwę. Było to podyktowane wskazaniami, by używać medycznej nazwy choroby. Trisomia 21 oznacza, że u osób chorych w 21. parze chromosomów są one trzy, a nie dwa – wyjaśnia prezes Joanna Łaba. Stowarzyszenie obejmuje opieką ponad 170 rodzin z całego województwa, a pomaga i chorym, organizując zajęcia rehabilitacyjne i spotkania integracyjne, i ich rodzinom. Majowe koncerty to okazja, by młodzież pochwaliła się efektami całorocznej pracy. Podopieczni stowarzyszenia TRISO korzystają m.in. z zajęć z muzykoterapii, ćwicząc grę na pianinie. Uczą się prostych utworów. – Muzyka wycisza, uspokaja – przyznają rodzice Kasi Papugi, która do występów podchodzi z bardzo dużym zaangażowaniem. Podobnie Kasia Nibińska, która nie tylko gra, ale również zapowiada kolejnych wykonawców.

    Obie przyznają, że lubią występować. I choć trema jest, to jednak nieduża. W koncertowym składzie są również Emilka Łaba i Darek Sędrowicz. Każde z nich zagrało kilka pieśni, a po każdym solowym wykonaniu ten sam utwór podejmowało rodzinne trio smyczkowe w składzie Marcel i Kornel Broj z tatą Adrianem. Do tego akompaniamentu śpiewali chyba wszyscy obecni w kaplicy. I tak zabrzmiały pieśni m.in. „Była cicha i piękna”, „Już się zbliżył miesiąc maj” czy „Czarna Madonna”. – W przestrzeni najbardziej bezinteresownej, w przestrzeni sztuki spotkali się tutaj ludzie, którzy są w potrzebie, z ludźmi, którzy tej potrzebie naprzeciw wychodzą. Z Biblii wiemy, że bezinteresowna twórczość jest aktem Boskim. Kiedy ją podejmujemy, naśladujemy Boga – mówił ks. kapelan Marcin Kulisz. Koncert w kaplicy opolskiego szpitala neurologicznego nie był jedyny. Ten sam repertuar wybrzmiał również w kaplicy na onkologii, a także w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. Dwie Kasie, Emilka i Darek ćwiczyli ok. dwóch miesięcy. – Nasza młodzież każdego roku przygotowuje repertuar kolędowy, a przed majem – maryjny. Różnie nam wychodzi, ale cieszymy się każdym występem, a pojawiamy się tam, gdzie nas zaproszą – mówi Joanna Łaba, podkreślając, że organizowanie występów stało się możliwe dzięki zaangażowaniu trio smyczkowego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół