• facebook
  • rss
  • Wio, koniku

    dodane 23.05.2013 00:00

    – Dzisiaj na tej górze śpiewali nie tylko ludzie, ale i konie – powiedział Don Beppe Panero.

    Don Beppe, kustosz górskiego sanktuarium św. Anny w Vinadio (Piemont) oraz rektor seminarium duchownego w Cuneo był gościem IV Pielgrzymki Miłośników Koni i Zaprzęgów Konnych na Górę Świętej Anny. Rzeczywiście – rżenie koni rozlegało się na kalwarii annogórskiej, kiedy br. Krzysztof Dziedzic zaczynał grać na organach. Msza św., której przewodniczył o. Błażej Kurowski, kustosz sanktuarium św. Anny Samotrzeciej, została odprawiona przy Trzech Krzyżach. Około 70 koni, ich właściciele i jeźdźcy stali na kalwarii, a na wyjątkową pielgrzymkę przybyło w sumie ok. pół tysiąca wiernych. Może najbardziej wzruszona wśród nich była Małgorzata Karmańska z Tychów, która na wózku inwalidzkim przyjechała z rodziną na Górę Świętej Anny, nie spodziewając się, że spotka tu swoje ukochane zwierzęta.

    Łzy kręciły się jej w oczach, kiedy mogła pogłaskać czoło Larysy, 5-letniej klaczy, na której z Poniszowic przyjechał Marcin Kocoń. – Duchu Święty, otwórz nasze głuche uszy, uwolnij nasze oczy od ślepoty i otwórz nasze serca na Twoje dary! Duch Święty nie burzy, nie łamie. On umacnia, On stale odnawia, On martwe ożywia, a starte z ziemi buduje od samych podstaw. Duchu Święty, zamieszkaj z nami, zstąp na nas, aby odnowić oblicze ziemi: całej wspólnoty i każdego z nas – mówił w czasie kazania o. B. Kurowski. Pielgrzymka zakończyła się poświęceniem koni i ludzi oraz paradą jeźdźców i zaprzęgów. Organizator pielgrzymki – ks. Rafał Przybyła z Zabrza – zachęcał koniarzy, by w swoich parafiach uczestniczyli konno w procesjach i uroczystościach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół