• facebook
  • rss
  • Zbawienie za darmo, dla wszystkich!

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 38/2013

    dodane 19.09.2013 00:00

    Ewangelizacja. Nawet jeśli nie chodzisz do kościoła, to Kościół przyszedł do ciebie. Jezus chce być przyjacielem każdego. oddał życie za ciebie i za mnie – ta prawda niosła się po Zdzieszowicach.

    By dzielić się wiarą, nie trzeba być księdzem czy siostrą zakonną. Wszyscy mamy ten obowiązek i zaszczyt – podkreślał ks. Eugeniusz Ploch w kazaniu podczas niedzielnych Mszy św. Homilia wraz ze świadectwem s. Dolores, wieloletniej misjonarki w Afryce, była wprowadzeniem do niedzieli ewangelizacyjnej w zdzieszowickiej parafii św. Antoniego.

    To był słoneczny, wrześniowy dzień

    Dochodziła godzina 14, gdy przed kościołem parafialnym zaczęło robić się coraz tłumniej. Dojeżdżały kolejne osoby. W różnym wieku, z różnych stron diecezji, z różnych wspólnot. Księża, siostry zakonne i świeccy, których było najwięcej. Gwar radosnych powitań, rozmów, poznawania się, bo przecież niektórzy w Zdzieszowicach spotkali się po raz pierwszy. I choć nie znali się, to jednak połączył ich wspólny cel – odpowiedzieli na apel Diecezjalnego Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji i przyjechali, by dzielić się doświadczeniem wiary z mieszkańcami ze Zdzieszowic. Większość z nich w czerwcu uczestniczyła w I Opolskim Forum Ewangelizacyjnym, które było preludium do rozpoczęcia w diecezji opolskiej Ewangelizacji Miast.

    Szturm na miasto

    Rozpoczęli od modlitwy w kościele, od prośby skierowanej do Ducha Świętego, by zesłał swoje dary, by działał w nich i w tych, do których pójdą. Ks. Eugeniusz Ploch przedstawił poszczególne formy zaangażowania się w misję: patrole modlitewne, pójście z Pismem Świętym „od domu do domu”, trwanie na adoracji Najświętszego Sakramentu, a także włączenie się w głoszenie kerygmatu i świadectw oraz śpiew na scenie ustawionej pośród bloków. Blisko setka osób podzieliła się na grupy i ruszyła ewangelizować i modlić się w intencjach ewangelizatorów i mieszkańców. – Mówienie o Bogu, mówienie, że każdy z nas może doświadczać Bożej miłości, jest potrzebne – podkreśla Artur Dąbrowa ze SNE św. Jacka w Opolu. Do drzwi mieszkańców Zdzieszowic pukał wraz z Ewą i Krzysztofem Bieleckimi, małżeństwem z Opola, członkami Odnowy w Duchu Świętym. – Wcześniej dzieliłem się wiarą w akademikach. Chcę chodzić od drzwi do drzwi, by mówić ludziom o Jezusie Chrystusie, dzielić się tym, jak pogłębiam swoją wiarę, czytając Pismo Święte i „Katechizm Kościoła katolickiego”. Skrócone kompendium katechizmu wręczam osobom, które odwiedzamy – opowiada Krzysztof. – Nie wszyscy otwierają drzwi, nie wszyscy nas przyjmują, ale były też osoby przygotowane na nasze przyjście. Wiedziały z ogłoszeń parafialnych, że będzie ewangelizacja. Ugościły nas, wzajemnie umacnialiśmy się w wierze – dopowiada Ewa. Gdy ktoś odmawiał wpuszczenia do domu, słyszeliśmy, że jest ateistą, że nie interesuje się wiarą, że nie ma czasu na rozmowę.

    Bóg pana/panią kocha!

    – Najwięcej było zamkniętych drzwi. Natomiast kiedy ktoś nam otwiera, to zaczynam od przedstawienia się. Mówię, że jestem z Kościoła rzymskokatolickiego, że przychodzę na zaproszenie księży z parafii. Gdy ktoś nas wpuszcza do mieszkania, to najpierw mówię wprost: „Bóg panią/pana kocha” – opowiada Agata Szpulak z SNE św. Jacka w Opolu. – W rozmowie ewangelizacyjnej wychodzimy od swojego doświadczenia Bożej miłości. Często ludzie odpowiadają, że tego nie doświadczają, że przeżywają problemy i nie widzą w swoim życiu obecności Boga. To dla nas punkt wyjścia, by głosić kerygmat. Każde spotkanie kończymy zaproszeniem na wieczór uwielbienia – mówi Agata. – Osobiście doświadczyłem miłości Boga. To tak silne, że nie mogę się tym nie dzielić. Odwiedzanym osobom opowiadałem o tym, jak spotkałem Pana Jezusa – podkreśla Rafał Giemza z Olesna, który do Zdzieszowic przyjechał z Moniką. – Kiedy byłam na Opolskim Forum Nowej Ewangelizacji, nie wiedziałam, jakie jest moje miejsce w Ewangelizacji Miast. Poprosiłam Pana Jezusa, by mi podpowiedział. Zrobił to w czasie wieczornej adoracji – opowiada Monika. – Dziś nie tylko myśmy dawali świadectwo. Jeden z odwiedzanych mieszkańców pierwszy zaczął mówić, a potem poprowadził modlitwę – podkreśla Rafał.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół