• facebook
  • rss
  • Radość śpiewania

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    Słuchałem koncertu jak zaczarowany.

    Dwadzieścia pięć lat. Czego? Śpiewania? Owszem. Ale to lata pracy, wysiłku, budowania wspólnoty, sukcesów, no i tej tytułowej radości. Byłem na jubileuszowym koncercie w sobotę 21 września. W południe uroczystość świętowano w auli liceum. Ja zdążyłem na wieczorną część w kościele franciszkanów. Wszedłem do kościoła godzinę przed koncertem. Dyrygent i twórca chóru Tadeusz Eckert przedstawił mnie, chórzyści byli rozstawieni w krąg w kościele. Jeden gest i z kilkudziesięciu gardeł popłynął radosny, powitalny śpiew. Ich radość porwała mnie nie po raz pierwszy. Później postawiłem dwóm osobom takie samo pytanie. Pierwsza odpowiedź z ust przedstawiciela najstarszego pokolenia chórzystów: – Co zyskałem, śpiewając w tym chórze? Zyskałem życie. Ten zespół mnie ukształtował, ukształtował całą wspólnotę. Wspaniali ludzie, do tej pory się przyjaźnimy – mówił. Chwilę później na to samo pytanie odpowiada przedstawicielka najmłodszego pokolenia:

    – Mogę się w pełni wyrazić artystycznie i pokazać siebie. Do tego niekoniecznie potrzebna jest nowoczesna muzyka różnych zespołów czy didżejów, ale też klasyczny śpiew – przekonywał. Jak wspaniale dopełniają się te dwie odpowiedzi – muzyka, i to klasyczna, życie, wspólnota. Ktoś dopowiedział i tak: „Prawdziwa kultura? Ona jest tu, na prowincji”. Ale głubczycki chór to nie prowincja. Najlepszy w Polsce chór młodzieżowy. Jeden z najlepszych i rozpoznawalnych w Europie. Słuchałem koncertu jak zaczarowany... Kiedyś słuchałem ich w sytuacji zgoła kameralnej, na podwórzu przy grillu. Lekkość miniaturek, taneczna postawa dyrygenta i śpiewających, zabawa tekstem i melodią. No i ta dynamika czarująca w momentach najcichszego pianissimo. To jest chóralna materia. Z tej materii Tadeusz Eckert – profesor oświaty, niewątpliwy przyjaciel młodzieży i utalentowany pedagog – stworzył ponadmuzyczne piętro chóru. Jak powiedział to indagowany przeze mnie chórzysta: życie i wspólnotę. Na koniec trzeba wspomnieć chórzystki i chórzystów, którzy zawodowe życie związali z muzyką. Życzymy radości śpiewania!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół