• facebook
  • rss
  • Jesień życia

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 41/2013

    dodane 10.10.2013 00:00

    Przez 30 lat mieszkało tu ponad 90 kapłanów. Pierwszymi byli ks. radca Leon Kara, który przeżył 103 lata, oraz ks. radca Alojzy Wolny.

    Dom dla księży emerytów powstał dzięki odważnej, nowatorskiej i dalekowzrocznej decyzji bp. Alfonsa Nossola, po to, by zabezpieczać mieszkanie, utrzymanie i opiekę zdrowotną księżom przechodzącym na emeryturę, a także zwolnionym z pracy duszpasterskiej z powodu choroby.

    Budowę rozpoczęto w 1980 roku

    Przy ul. kard. Kominka, przy budynku, w którym mieścił się opolski oddział Wyższego Seminarium Duchownego, w trzy lata wzniesiono Diecezjalny Dom Księży Emerytów, Diecezjalny Instytut Pastoralny, a w kolejnych latach również gmach Muzeum i Archiwum Diecezjalnego. Dom dla księży emerytów został wybudowany z ofiar kapłanów i wiernych, a także z honorariów przekazanych przez bp. Alfonsa Nossola. Ordynariusz poświęcił go 22 września 1983 r., a na pamiątkę czerwcowej obecności papieża na Górze św. Anny nadał mu imię Jana Pawła II.

    Pierwszym dyrektorem placówki został ks. Józef Mikołajec, kolejnymi: ks. Albert Glaeser, ks. Rudolf Pierskała i obecnie ks. Wojciech Lippa. – Początkowo dom dysponował 20 mieszkaniami, z których każde składa się z 2 pokoików oraz łazienki. W latach 1987–1988 dobudowane zostały dwie kolejne kondygnacje i przybyło 18 mieszkań – opowiada ks. Wojciech Lippa. Na początku XXI wieku kolejne mieszkania pozyskano dzięki zaadaptowaniu pomieszczeń po dawnym Instytucie Teologiczno-Pastoralnym. Dotychczas w domu zamieszkało ponad 90 kapłanów, 56 z nich zmarło.

    By starość nie niosła samotności

    – Jestem tu cztery lata i od początku chciałem tu być. Mimo że miałem inne możliwości – mogłem zamieszkać w rodzinnych Krzyżanowicach, w domu brata. Ale myślę, że ksiądz należy do księży. Bo kiedy jest sam, może się zatracić – opowiada ks. Oswald Bobrzik, emerytowany proboszcz parafii Ciasna. – Nie możemy narzekać. Jeden z moich kursowych kolegów mieszka w domu dla emerytów w Altötting, w Niemczech, gdzie mieszkają też księża. Jego wysoka emerytura nie wystarcza na pokrycie opłat! I ma jeden mały pokój, mimo że był w tym domu kapelanem. Jeżeli by ktoś narzekał na nasz dom, to jest w błędzie. Mamy dobre warunki, jedzenie, opiekę medyczną, staranie o porządek – wymienia.– Bardzo dobre jest usytuowanie domu. Bliskość katedry i kurii powoduje, że księża, którzy przyjeżdżają z różnymi sprawami do Opola, mają możliwość, by odwiedzić swojego poprzednika. Przychodzą i opowiadają o tym, co dzieje się w parafii – podkreśla ks. Wojciech Lippa. Emeryci nie muszą czuć się samotni. Mogą wyjść na miasto, na spacer nad Odrą. Popołudniami mogą spotkać księży, którzy stołują się w ich domu, wśród nich jest m.in. bp Paweł Stobrawa, który zawsze chętnie zatrzymuje się na chwilę rozmowy. Pięknym czasem jest wspólne zasiadanie do wigilijnego stołu wraz z księżmi biskupami. To nie spotkanie wigilijne, w któryś z wcześniejszych dni, ale ta prawdziwa Wigilia w noc Bożego Narodzenia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół