• facebook
  • rss
  • W drodze do nieba

    dodane 07.11.2013 00:00

    Warto naśladować tych, którzy oglądają Boga twarzą w twarz.

    Największym marzeniem, największym pragnieniem Boga jest żyć z człowiekiem na wieki w szczęściu – mówił ks. Marek Trzeciak, proboszcz parafii Matki Boskiej Bolesnej i św. Wojciecha, rozpoczynając tegoroczny Marsz Świętych, który w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych przeszedł z kościoła „na Górce” do katedry. Wzięło w nim udział ponad sto osób. Jedni nieśli relikwie świętych i błogosławionych, inni – nie tylko dzieci – za świętych się przebrali. Stąd ulicami śródmieścia spacerowały m.in. św. Zuzanna, św. Jadwiga, św. Bernadetta, św. Anna czy św. Urszula.

    Procesja, którą minęła niejedna osoba w kostiumie przyszykowanym na imprezę w klimacie Halloween, była rozśpiewanym i kolorowym świadectwem wiary w niebo i w świętych obcowanie, wiary w świętość w nie zawsze świętym świecie. – Modlimy się o to, byśmy zawsze potrafili upodabniać się do tych, którzy już są świętymi w niebie – mówił ks. Tomasz Jałowy, który czuwał nad przebiegiem marszu. Procesja zakończyła się w katedrze Litanią do Wszystkich Świętych i Eucharystią. – Dla każdego z nas Pan Bóg ma zaproszenie na wesele w niebie – podkreślał w kazaniu ks. Krystian Muszalik. Ale na to wesele musimy przygotowywać się już dziś.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół