• facebook
  • rss
  • Otulają sercem

    dodane 05.12.2013 00:00

    Wystarczyło rzucić pomysł na facebooka, by ruszyła lawina pomocy.

    Dzięki spontanicznej inicjatywie mali podopieczni hospicjum otrzymają przytulne kołderki i prezenty na święta, deklarowane jest też dalsze wsparcie. – Zaczęło się od znajomej, Agnieszki Pospiszyl, która wymyśliła, że zorganizuje w Strzelcach Opolskich charytatywny maraton zumby na rzecz opolskiego dziecięcego hospicjum domowego.

    Otacza ono opieką także kilkoro dzieci z tej okolicy. Chciałam też umilić jakoś życie tym dzieciakom, namówiłam koleżankę – opowiada Agnieszka Popławska, inicjatorka przedsięwzięcia. Na co dzień pielęgniarka, a w wolnym czasie wolontariuszka w opolskim hospicjum dla dorosłych. Wymarzyły sobie, aby kupić chorym dzieciom polarowe kołderki. – Sama mam taką, jest miła w dotyku, miękka, jak namiastka maskotki, a te dzieci sporo czasu spędzają w łóżku. Mam nadzieję, że otulone nią będą pięknie śnić i może łatwiej będzie im przechodzić na drugą stronę – dodaje cicho. Kupiła jeden komplet, drugi dorzuciła koleżanka. Po telefonie do hospicjum okazało się, że podopiecznych jest 17, wśród nich nastolatki, młodsze dzieci i niemowlęta. Dziewczyny podzieliły się tym ze znajomymi w internecie, na portalu społecznościowym. Wkrótce ruszył łańcuszek dobrej woli. – Ludzie, których nie znałam, znajomi znajomych, zaczęli deklarować zakup kolejnych kompletów, pytać, co jeszcze potrzeba hospicjum. Jestem zaskoczona odzewem. Okazuje się, że ludzie chcą pomagać, tylko nie zawsze wiedzą jak lub nie mają zaufania do instytucji pomocowych – mówi wolontariuszka. Do pościeli doszły więc słodycze, zabawki a także upominki wymarzone przez dzieci. Mała Lenka chce dostać np. spinkę do włosów, ktoś inny książki fantastyczne czy ciepłe kolorowe skarpetki. Dla najmłodszych przydatne są też pampersy, kaszki, piżamki, chusteczki nawilżające itp. – Chciałyśmy, by to był prezent na św. Mikołaja, ale jeszcze ciągle coś dociera, więc będzie na święta. Myślimy też, by tą drogą poszukać wsparcia dla tego hospicjum – w nowej siedzibie przydadzą się artykuły biurowe i budowlane. Nie trzeba być przedstawicielem żadnej instytucji, żeby pomagać. Wystarczy się rozejrzeć i zauważyć drugiego człowieka – podsumowuje Agnieszka Popławska. Za pomoc docierającą od osób prywatnych, szkół i firm wdzięczni są pracownicy i rodziny. – To ogromne wsparcie dla nas i dla nich. Praktyczne rzeczy pomagają w codziennym funkcjonowaniu, odciążają budżet tych rodzin, a upominki są jak balsam na duszę, dając im wsparcie psychiczne i poczucie, że nie są sami – podkreśla Sylwia Sikorska-Stach, zastępca kierownika Domowego Hospicjum dla Dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół