• facebook
  • rss
  • Polak za 25 zł

    dodane 06.02.2014 00:00

    O represjach, jakie były udziałem ludności śląskiej po II wojnie światowej przez lata milczano.

    Akty terroru – zabijanie cywilów, gwałty, grabieże, a także aresztowania, internowanie, egzekucje i wywózki do łagrów miały miejsce w latach 1945–1948 r., zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej na Śląsk. Szacuje się, że na Wschód wywieziono wówczas kilkadziesiąt tysięcy osób, inni trafili do obozów, których na Opolszczyźnie było około stu. Tylko w łambinowickim obozie w latach 1945–1946 przetrzymywano około 5 tys. osób, 1500 z nich nie przeżyło. Szczęśliwcom udało się wykupić albo ktoś zaświadczył, że są Polakami. Wydanie takiego dokumentu kosztowało 25 zł. Także później Ślązaków, spotykały represje ze strony aparatu komunistycznego. Upamiętnienie ich i tych wydarzeń było możliwie dopiero po 1989 roku. Inicjatorem takiego gestu pamięci było Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu–Łambinowicach i gmina Łambinowice.

    W 1991 roku na terenie dawnego obozu postawiono drewniany krzyż, w 1995 roku odsłonięto pomnik ofiar obozu pracy, a w 2002 roku otwarto ich cmentarz. W grudniu ubiegłego roku uruchomiona została wystawa stała pt. „Po wojnie. Obóz pracy w Łambinowicach 1945–1946”. Ekspozycja szeroko przedstawia historię Obozu Pracy w Łambinowicach (1945–1946) oraz jej następstwa na tle przemian ustrojowych w Polsce po 1945 r. W pierwszej części wystawy zaprezentowano losy obozu i ludzi, którzy do niego trafili. Tworzą ją dokumenty archiwalne, materiały prasowe i wspomnienia świadków. Zeznania ówczesnego komendanta obozu zestawione są z relacjami więźniów. Są wycinki z gazet dokumentujące jego proces sądowy i skazanie, ale też uwieczniające wydarzenia ku pojednaniu i zachowaniu pamięci o ofiarach. W drugiej części wystawy najważniejszą pamiątką jest część odnalezionej w 1992 r. dokumentacji obozowej – ocalałe zeszyty z listami nazwisk tych, którzy trafili do obozu. Są one wypożyczone z Instytutu Pamięci Narodowej, ale poszczególne strony zostały zeskanowane i udostępnione. Wpisując nazwisko można sprawdzić, czy dana osoba przebywała w tym miejscu. Są także biogramy kilku osadzonych oraz ich wspomnienia (w wersji audio). – Przyjechaliśmy tu, szukając śladu o wujku, bo w jakichś dokumentach znaleźliśmy, że tu trafił i zginął. I znaleźliśmy dziś jego nazwisko na liście. To wielkie przeżycie dla nas, smutek, że spotkał go taki los, ale z drugiej strony radość, że go znaleźliśmy, że wiemy, że tu był, bo wiele osób po wojnie niby gdzieś wyjechało i ślad po nich zaginął – mówią Anna i Krzysztof Tomanek z Żelaznej k. Opola, którzy odwiedzili muzeum w rocznicę Tragedii Górnośląskiej. Wystawę można oglądać w Mu- zeum w Łambinowicach (ul. Muzealna 4).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół