Nowy numer 16/2018 Archiwum

Chaos, grabieże, mordy

Dramatyczne wieści z Republiki Środkowoafrykańskiej.

Po roku od rebelii, wzrastającego chaosu i zagrożenia także dla 38 polskich misjonarzy kapucynów, franciszkanów, ze zgromadzenia Stowarzyszenia Misji Afrykańskich, księży fideidonistów oraz osób świeckich pracujących w Republice Środkowoafrykańskiej rząd polski podjął kroki dla zapewnienia im bezpieczeństwa. MSZ i MON (który współdziała z Francją w misji pokojowej w RŚA) proponują ewakuację misjonarzy z terenu tego biednego kraju, terytorialnie dwukrotnie większego od Polski.

– Nie myślimy o ewakuacji. Miałbym moich braci z innych narodowości ot tak zostawić? – powiedział „Gościowi Opolskiemu” br. Piotr Michalik, kapucyn pochodzący z Kędzierzyna-Koźla. Brat Piotr jest obecnie gwardianem klasztoru i misji św. Wawrzyńca w Bouar. Teren misji kilkukrotnie był już miejscem prowizorycznego obozu uchodźców, których liczba przekraczała 10 tysięcy. Przeżyli momenty zagrożenia, najścia i ostrzał. Misjonarze w kraju, w którym praktycznie nie działa żadna administracja, stali się gwarantem pokoju m.in. między chrześcijanami i muzułmanami.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma