• facebook
  • rss
  • Zapalili się świętością

    Anna Kwaśnicka


    |

    Gość Opolski 20/2014

    dodane 15.05.2014 00:00

    Na sam konkurs plastyczny wpłynęło blisko 200 prac, a odbyły się również zmagania literackie, recytatorskie i konkurs piosenki.

    Bieńkowice to niewielka miejscowość na skraju diecezji, położona kilka kilometrów od polsko-czeskiej granicy. To tu już po raz czwarty przedszkolaki, dzieci ze szkół podstawowych, a także młodzież gimnazjalna uczestniczyli w Festiwalu Pozytywnych Wartości. – Ideą naszego spotkania jest to, by uczniowie w środowisku szkolnym wspólnie z rówieśnikami mogli zapalić się świętością – mówi Marcin Jędorowicz, organizator i pomysłodawca pełnego energii i radości festiwalu. – Zarażenie się świętością jest ratunkiem dla dzieci i młodzieży wobec przeżywanego w dzisiejszym świecie kryzysu wartości – dopowiada.
W tym roku festiwalowi patronował św. brat Albert Chmielowski. Człowiek, który życie oddał Bogu, służąc ludziom ubogim. 
– Św. brat Albert może nauczyć każdego z nas, również dziecko, dobroci. By w codzienności zawsze mieć dla drugiego człowieka dobre słowo, dobry uczynek, uśmiech, by przyjmować drugiego człowieka takim, jakim jest – podkreśla s. Joanna ze zgromadzenia sióstr albertynek, która wraz z s. Teresą poprowadziła jedne z warsztatów towarzyszących konkursowym zmaganiom.

    Siostry opowiadały dzieciom o patronie festiwalu, a także zaprosiły je do wspólnego malowania. – Św. brat Albert był malarzem, miał wielki talent, ale zostawił sztukę dla samego Pana Boga – wyjaśnia s. Joanna.
W innych salach trwały ćwiczenia śpiewu z ks. Joachimem Waloszkiem czy zajęcia dla grających na instrumentach, które poprowadzili Dariusz Czarny i ks. Leszek Rygucki. Odbyły się też warsztaty, które niepełnosprawni poprowadzili dla pełnosprawnych. – Od dawna współpracujemy ze szkołą w Bieńkowicach. Nasze dziewczyny wśród uczniów mają swoich znajomych. Czują się tu bardzo dobrze – 
podkreślają terapeutki z DPS „Różany Pałac” w Krzyżanowicach, które wraz z 17 podopiecznymi poprowadziły zajęcia „Gliną i pędzlem”.
Symbolem tegorocznego festiwalu był chleb, którego zapach roznosił po głównej sali. „Trzeba być dobrym jak chleb” – śpiewały siostry franciszkanki i albertynki, a razem z nimi refren powtarzały dzieci. – Cieszę się, że z roku na rok nasz festiwal jest coraz większy i przyjeżdża do nas coraz więcej osób – mówi dyrektor szkoły Dariusz Krawczyk.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół