• facebook
  • rss
  • Niech to będzie święto rodziny!

    kgj

    dodane 08.07.2014 07:32

    Dzieci zebrały się wokół Dzieciątka Jezus na Górze świętej Anny. Nie mogły się doczekać nabożeństwa, by wdrapać się na schodki groty lurdzkiej, blisko ołtarza.

    Niezwykle licznie zjechały w tym roku, 6 lipca, na Górę Świętej Anny dzieci z rodzicami na swoją pielgrzymkę. Jeszcze w sobotę uroczyście do groty lurdzkiej została przeniesiona figurka Dzieciątka Jezus. Górowała z ołtarza podczas całej pielgrzymki, by wreszcie w procesji odprowadzono ją do bazyliki. Do niej też nawiązał biskup rozpoczynając homilię.

    - Choć mówi do was ksiądz, to w centrum Mszy św. jest Pan Jezus – ta figurka Dzieciątka Jezus jest takim widocznym znakiem Jego obecności. My mówimy w Jego imieniu, słowami Pisma św. - tak do dzieci mówił bp Andrzej Czaja, który pierwszy raz przewodniczył Pielgrzymce Dzieci na Górę Świętej Anny.

    I tłumacząc kolejne czytania opowiadał o radości, dzieleniu się dobrą nowiną o Chrystusie z innymi oraz okazywaniu miłości poprzez częste odwiedzanie Go.

    Dzięki pięknej aurze rodziny przybyły rzeczywiście licznie, zarówno z maluchami leżącymi jeszcze w wózkach, przez te które stawiały już pierwsze kroki po nastolatki pod opieką rodziców, dziadków czy kogoś z rodziny.

    - Przez lata przychodziłam tu sama, potem z mężem więc teraz przyjechaliśmy na pielgrzymkę z dziećmi. Byliśmy na Mszy, teraz idziemy na popołudniowe nabożeństwo i koncert – mówi Weronika Kalicun z Rzymkowic.

    Wiele z nich po Mszy św. rozłożyło stoliki bądź koce i urządziło sobie tam piknik.

    - To dla mnie wielka radość widzieć was tu tak licznie zgromadzonych. Dzielcie się swoją wiarą w Jezusa, przyprowadzajcie tu innych. Niech ta pielgrzymka dzieci na "górę ufnej modlitwy" będzie wielkim świętem rodziny nie tylko w tym Roku Rodziny, ale także w kolejnych latach – podsumował bp Andrzej Czaja.

    Podczas popołudniowego nabożeństwa ale także w czasie Eucharystii wystąpił zespół „Promyki Maryi” z Zębowic pod kierunkiem Krystyny i Jana Miozgów. Był czas także na rozmowę z franciszkaninem, a po niej wspólną adorację Najświętszego Sakramentu. Potem księża udzielali rodzinom specjalnego błogosławieństwa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół