• facebook
  • rss
  • Na murawie z mistrzem

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 29/2014

    dodane 17.07.2014 00:00

    Ministranci i lektorzy z parafii w Czarnowąsach trenowali pod okiem Antoniego Piechniczka i Ireneusza Kościelniaka.

    Pierwszy z nich to legendarny trener polskiej reprezentacji narodowej. Drugi to były piłkarz pierwszoligowych klubów, który prowadzi szkółkę Lukam, współpracującą z trenerami UEFA „A”. Obaj, dzień po dniu, spotykali się z Liturgiczną Służbą Ołtarza z parafii Bożego Ciała i św. Norberta w Czarnowąsach. Poprowadzili profesjonalne treningi, podpowiadali, korygowali błędy.

    Boisko pełne smuci diabła

    Ksiądz Mariusz Stafa, wikariusz w Czarnowąsach i opiekun parafialnej wspólnoty LSO, nie po raz pierwszy zorganizował dla ministrantów i lektorów wakacyjne rekolekcje połączone z obozem piłkarskim. Był to czas wypełniony po brzegi atrakcjami. I to nie tylko na boisku, bo w programie znalazły się m.in. park linowy, basen, wycieczki górskie, a także spotkanie przy grillu w domu państwa Zyty i Antoniego Piechniczków.

    – Święty Jan Bosko zwykł mówić, że boisko pełne – diabeł się smuci, a boisko puste – diabeł się cieszy. To ważne, by młodzi ludzie nie spędzali czasu, grając w gry komputerowe, które niczego nie uczą – podkreśla ks. Mariusz Stafa. – Każde bycie razem, zarówno na rowerach, jak i na boisku, a przede wszystkim w kościele, uczy otwarcia oczu na drugiego człowieka i jego potrzeby – tłumaczy. A ministranci i lektorzy przyznają, że piłka nożna ich łączy i uczy wzajemnej współpracy. Grają regularnie. Mają sparingi, mecze i cotygodniowe treningi. W soboty wieczorami spotykają się w sali sportowej w Czarnowąsach, a w niedziele na orliku w Dobrzeniu Wielkim. W niebieskich strojach występuje drużyna młodszych chłopców, w biało-czerwonych – starszych. Wszystkie koszulki mają na plecach napis „LSO Czarnowąsy”. – Gramy dla siebie, dla przyjemności, a nie dla pucharów i wyników – podkreśla Piotr Węgielewski, który przy ołtarzu służy już 5 lat. Choć trzeba dopowiedzieć, że wynikami chłopcy mogliby się pochwalić. Niedawno drużyna z podstawówki wygrała Turniej św. Jacka.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół