• facebook
  • rss
  • Na opolskiej Amazonce

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 31/2014

    dodane 31.07.2014 00:00

    Mała Panew. Spływ kajakiem to świetna zabawa, a przy okazji szkoła zgodnej współpracy.

    Choć jej głębokość zazwyczaj nie przekracza 1 m, trzeba zachować czujność. Leżące na środku rzeki konary ukrywające się pod taflą wody mogą spowodować wywrotkę. Nieumiejętne wsiadanie czy wiosłowanie może skutkować także wodą wewnątrz łódki. Nawet uważna obserwacja koloru wody może nie uchronić od mielizny. Jednak warto zaryzykować, by na opolskiej Amazonce poznać smak przygody.

    W kajaku jak w życiu

    Rzeka ma liczne meandry i zmienia się szybko, zależnie od opadów deszczu. Choć wije się w pobliżu zabudowań, na wodzie ma się wrażenie, że znajdujemy się na zupełnym odludziu, sam na sam z piękną, dziką przyrodą. Podczas spływu zdarza się często, że na kadłubie przysiądzie duża, choć nie groźna ważka, w cichej zatoczce przy płyciźnie pływa sobie ławica małych rybek, a przy brzegu krzątają się ptaki. Trasy są różnorodne, wiodą od Krupskiego Młyna aż do Jeziora Turawskiego. Coś dla siebie znajdą zarówno nowicjusz, ojciec z nastoletnim synem, jak i koledzy z pracy. Jest trasa łatwa, bardzo krótka (2 km), przewidziana głównie dla rodzin z małymi dziećmi i początkujących.

    Na odcinku z Krupskiego Młyna są progi wodne, więc trzeba przenosić łódkę brzegiem, a przy ujściu do Jeziora Turawskiego czasem nieźle się nawiosłować. Można poprzestać na jednym kilkunastokilometrowym odcinku lub pokonać cały dystans z przystankiem na nocleg. Wystarczy jednak wpisać w wyszukiwarkę hasła „kajaki” i „Mała Panew”, by znaleźć opisy tras wraz z mapką i ofertą różnych firm. Zaczynając przygodę z kajakiem, warto skorzystać z oferty zorganizowanych spływów, ale wybrać termin w środku tygodnia, gdy na rzece jest mniejszy ruch. W weekendy zdarzają się bowiem kolizje wywołane niedostatecznymi umiejętnościami kajakarzy amatorów. Przed każdym spływem jest krótki instruktaż, jak poruszać się kajakiem. – Organizujemy spływy kajakowe dla poszczególnych osób, rodzinne, ale także dla szkół i dla firm. Staramy się, by trasy były dostępne dla wszystkich – od kilkuletnich dzieci z rodzicami, po młodzież i dorosłych – mówi Marcin Ziaja, właściciel jednej z firm wypożyczających kajaki. – Początkujący wybierają łatwiejsze trasy, ale generalnie rzeka jest bezpieczna, bo dość płytka. Przy niższych stanach wody na mieliznach trzeba nieraz wskakiwać do wody i przepychać łódkę, co jest dodatkową atrakcją zwłaszcza dla dzieci – podkreśla. Zorganizowane spływy mają tę zaletę, że czuwający nad całością zapewniają dowóz na miejsce startu po zostawieniu samochodu przy mecie.

    Po spływie biwak

    Sezon trwa od maja do września, póki pozwala na to aura. W pogodne letnie weekendy rzeka zapełnia się turystami w barwnych kajakach. Jedni żartują, bawią się, rozmawiają, inni, płynąc w ciszy, relaksują się i podziwiają okolice, i tylko czasem słychać dyskusje i spory, kto ma kierować łódką. – To bardzo fajny sposób na letni dzień lub weekend, jak jest ładna pogoda – trochę ruchu i dobry humor zapewnione – opowiadają Sylwia i Alfred Skrzypczykowie ze Zdzieszowic, którzy na kajaki wybrali się z czteroletnią córką Karoliną i ośmioletnim synkiem Mateuszem. – On zaczął tu z nami pływać, gdy miał dwa latka, bezpieczny w kapoku spał prawie całą drogę – wspominają. Dzieci mówią o mieliznach, gałęziach i biwakowaniu. Rodzice doceniają zatoczki, których nie brakuje. Można tam wyjść na brzeg, zjeść coś, chwilę pobiegać po piasku. Po spływie na przystaniach czekają różne atrakcje. Jest grill-bar, gdzie można się posilić, upiec kiełbasę na ognisku. Jest też plac zabaw, gdzie maluchy mogą poszaleć w piaskownicy i na zjeżdżalniach, a starsi pograć w piłkę nożną czy siatkową. Jest pole namiotowe z węzłem sanitarnym, w pobliżu są też gospodarstwa agroturystyczne oferujące nocleg. Kajakami pływać warto nie tylko po Małej Panwi. Można je także wypożyczyć w kilku miejscach wzdłuż Odry, w gospodarstwach agroturystycznych w okolicach Stobrawskiego Parku Krajobrazowego czy przy szlaku Nysą Kłodzką. Niektóre szlaki da się pokonać bezpiecznie również pontonem. Często też wypożyczalnie prócz kajaków oferują rowery, co jest świetnym uzupełnieniem wyprawy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół