• facebook
  • rss
  • Licencjat dla hospicjum

    dodane 07.08.2014 00:00

    – W historii naszego ośrodka jeszcze nie było takiej sytuacji, by trzy osoby zebrały tak dużą darowiznę – podkreśla ks. Arnold Drechsler, dyrektor opolskiej Caritas.


    Chodzi o blisko 11 tys. zł, które zebrały Żaneta Pluta, Joanna Gacka i Żaneta Wiora – trzy studentki III roku pracy socjalnej na Uniwersytecie Opolskim. – Mamy taki wymóg, że praca licencjacka opiera się na realizacji konkretnego projektu socjalnego w formie zbiórki pieniędzy, albo aktywizacji osób – wyjaśnia Żaneta Pluta. – Od razu pomyślałyśmy o Centrum Opieki Paliatywnej w Starych Siołkowicach. Już wcześniej poznałyśmy to miejsce, bo ucząc się w Zespole Szkół Ekonomicznych, byłyśmy tutaj wolontariuszkami – opowiada Joanna Gacka.

    Studentki podkreślają, że tamten czas mocno utkwił im w pamięci. Towarzyszyły chorym w spacerach, rozmawiały z nimi. – Raz byłyśmy też przy ostatnich chwilach życia. To doświadczenie, które uświadomiło nam, jak ważnym miejscem jest hospicjum – mówi Joanna Gacka.
– Moje poczucie realizmu kazało mi być ostrożnym, gdy usłyszałem o projekcie zbiórki pieniędzy – przyznaje ks. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej. – Powiedziałem tym paniom, by się nie rozczarowały, gdy będą prosić i nic nie otrzymają – wspomina dyrektor, podkreślając, że zebrana darowizna jest największą w 11-letniej historii placówki. 
Studentki szukały darczyńców wśród przedsiębiorców, zbierały też pieniądze w parafiach po niedzielnych Mszach św. w Dobrzeniu Wielkim, Kup i w kościele franciszkanów w Opolu. – W czasie ogłoszeń opowiadałyśmy o hospicjum, o potrzebach tej placówki i o tym, jak chcemy pomóc. Ludzie odnieśli się bardzo życzliwie do naszej prośby – podkreśla Joanna Gacka.
 Zebrały blisko 11 tys. zł, za które zakupione zostały m.in. podnośnik, pompy infuzyjne, rolki do przesuwania pacjentów, ciśnieniomierze oraz niezbędne lekarstwa. 
– Jesteśmy zasypywani wieloma pismami o pomoc, niestety, wiele z tych próśb wzbudza naszą podejrzliwość – mówi Norbert Lepich, prezes zarządu PKS Cargo, jeden z darczyńców. – Te panie wzbudziły zaufanie i nie miałem żadnych skrupułów, żeby pomóc. Życzmy sobie, by wszyscy wolontariusze, którzy zbierają na zbożne cele, tak się zachowywali i potrafili tak argumentować potrzeby – podkreśla Norbert Lepich. 
– Projekt przyniósł nam satysfakcję i dużo nas nauczył. Jesteśmy teraz odważniejsze i bardziej samodzielne – podsumowuje Żaneta Pluta. – Stałyście się ambasadorami sprawy. I choć projekt się kończy, w hospicjum pozostaje kawałek z was – podkreślał ks. Drechsler, przyjmując przekazany przez studentki sprzęt medyczny.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • BJ
      08.08.2014 04:06
      Serdecznie gratulujemy Paniom pomyslu i skutecznej jego realizacji.
      Mamy nadzieje, ze obrona pracy licencjackiej wypadla pomyslnie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół