• facebook
  • rss
  • Wybuch w zakładach Grupy Azoty

    PAP

    dodane 13.08.2014 17:20

    Kilka osób jest lekko poszkodowanych po wybuchu wodoru i pożarze, do jakich doszło w środę w Zakładach Azotowych Kędzierzyn (ZAK) SA należących do Grupy Azoty - poinformowała straż pożarna. Pożar został już opanowany, nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.

    Rzecznik prasowy ZAK SA w Kędzierzynie-Koźlu Alicja Górska potwierdziła, że "w Grupie Azoty ZAK S.A. na wydziale amoniaku doszło do niewielkiego rozszczelnienia i wybuchu wodoru". "Sytuacja jest opanowana, wodór w tej chwili się wypala" - zapewniła w przesłanej PAP informacji.

    Rzeczniczka poinformowała też, że teren zakładu jest monitorowany i zabezpieczony zgodnie z procedurami. "Nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Będą badane przyczyny rozszczelnienia" - dodała.

    Jak poinformował zastępca komendanta powiatowego PSP w Kędzierzynie-Koźlu bryg. Zygfryd Steuer, poszkodowanych zostało osiem osób. "Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala, a sześć opatrzono na miejscu. Te ostatnie osoby to laborantki pracujące w budynku obok instalacji, która uległa awarii. Wybuch spowodował, że wypadły w nim szyby i poraniły je odłamki szkła" - wyjaśnił.

    Działania straży zostały zakończone po godz. 16. Jak powiedział PAP mł. asp. Damian Skowroński z Państwowej Straży Pożarnej (PSP), w akcji ratowniczej brało udział 13 pojazdów straży pożarnej, w tym grupa specjalistyczna ratownictwa chemiczno-ekologicznego.

    "Sprawdziliśmy, czy nie wydzielają się gdzieś inne gazy. Nic takiego nie stwierdzono. Nie ma więc zagrożenia dla zakładu i mieszkańców miasta" - zapewnił Steuer.

    Na terenie ZAK SA pozostała zakładowa służba ratownicza, która dozoruje miejsce wybuchu. "Do pracy przestąpiły też ekipy remontowe, które mają m.in. sprawdzić instalację, w której doszło do awarii" - dopowiedział Steuer.

    Steuer, pytany o przyczyny wybuchu, powiedział: "Na podstawie przebiegu zdarzeń można przypuszczać, że doszło do pęknięcia rury instalacji. Wodór ma to do siebie, że gdy wydostaje się na zewnątrz, to od razu się zapala". Dodał jedna, że w tej chwili trudno z pewnością określić, co było przyczyną awarii.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Yanosh
      13.08.2014 17:48
      Pachnie sabotażem koncernu Akron !
    • Arto
      14.08.2014 11:50
      Co za bzdury wypisujesz, po co tworzysz teorie spiskowe? Takie wypadki zdarzają się w tego typu zakładach, dlatego są specjalne służby, które mają natychmiastowo reagować.
    • Gość
      15.08.2014 18:00
      Za prezesury dyrektora Konstantego Chmielewskiego były remonty bieżące,średnie i kapitalne oraz modernizacje starych instalacji,żeby nie trzeba było ich zamykać, ze względu na wysokie ryzyko wybuchowością i zatruciami ,poprzez rozszczelnienia.
      Od czerwca tego roku to trzeci wypadek na terenie Zakładów Azotowych,Czy to fatum czy może za duże oszczędności nie tylko na pracownikach(zmniejszanie etatów) ale też na drogich remontach ?
      Gdyż na terenie Zakładów Azotowych
      - 10 czerwca 2014 w spółce Pfleiderer "SILEKOL" doszło do śmiertelnego wypadku ,którego następstwem była śmierć pana Zdzisława,który był nie tylko długoletnim ,sumiennym i koleżeńskim pracownikiem był również współtwórcą Rady Pracowników jak również współzałożycielem związków zawodowych Budowlani, pełnił również w spółce "SILEKOL" funkcję Społecznego Inspektora Pracy.W tym konkretnym przypadku zachodzi pytanie
      czy wcześnie znane były śledczym jakiekolwiek nieprawidłowości w tej firmie, nad którą od czasu prywatyzacji i sprzedaży przed wyborami we wrześniu 2005r jest roztoczony ponadpartyjny "parasol ochronny"?

      -11 czerwca 2014r na terenie Zakładów Azotowych doszło do zatrucia tlenkiem węgla na instalacji amoniaku 9 pracowników , którzy zostali hospitalizowani.
      Obecnie 13 sierpnia 2014 następny wypadek tez na instalacji amoniaku .Czy to fatum,czy złośliwość rzeczy martwych,którymi są instalacje,które mają po kilkadziesiąt lat, które powinny być modernizowane poprzez remonty kapitalne instalacji i wymianę na nowe konkretnych urządzeń. Każdy kto przechodził obowiązkowe wstępne lub okresowe szkolenia BHP wie doskonale ,że na terenie Zakładów Azotowych"Kędzierzyn" występuje zagrożenie wieloma substancjami . mniej lub bardziej toksycznymi ,mniej lub bardziej wybuchowymi.
      Życzyć należy wszystkim pracownikom obsługującym niebezpieczne instalacje aby nie było już żadnego wypadku na terenie całych Zakładów Azotowych,które są ponownie spółka o znaczeniu strategicznym jak to było wcześniej.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół