• facebook
  • rss
  • W głąb siebie szlakiem żółtych muszli

    Anna Kwaśnicka

    dodane 14.08.2014 10:05

    - To, co tutaj się wydarza, jest wymagające, ale jednocześnie bardzo cenne - mówią pielgrzymi.

    Ks. Łukasz Knieć i ks. Jarosław Staniszewski, którzy czuwają nad diecezjalnymi przygotowaniami do Światowych Dni Młodzieży, zaprosili młodych ludzi na camino.

    – To wyszło spontanicznie. Myślę, że Duch Święty miał tutaj wiele do powiedzenia. Kiedy z ks. Jarkiem patrzyliśmy na liderów w czasie trwania Prologu ŚDM, pomyśleliśmy, że oni są tak piękni, że koniecznie chcemy z nimi spędzić czas w wakacje – wspomina ks. Łukasz Knieć, dopowiadając, że szukali miejsca, gdzie można się wybrać z blisko 150-osobową grupą, bo tylu jest liderów ŚDM w diecezji opolskiej. – Pomyśleliśmy o pójściu na camino. Okazało się, że idziemy grupą znacznie mniejszą. To też jest jakiś znak – dopowiada ks. Łukasz Knieć.

    15-osobowa grupa ma do pokonania ponad 100-kilometrową Nyską Drogę św. Jakuba z Głuchołaz do Skorogoszczy. Na szlak wyruszyli w poniedziałek, do celu dojdą w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Na noclegi zatrzymują się w Biskupowie, Nysie, Skoroszycach i Kopicach. Rzeczy, których przez 5 dni będą potrzebować, niosą w plecakach.

    – Pierwszego dnia przeszliśmy 16 kilometrów, drugiego dnia 17 kilometrów. Ale są i znacznie dłuższe odcinki, około 30-kilometrowe. Idziemy bardzo pięknymi drogami – podkreśla ks. Jarosław Staniszewski i opisuje, jak wygląda dzień w drodze: – Nie wstajemy o poranku. Po trudach drogi musimy troszkę odpocząć, dlatego pobudka jest o 8.00. Później przygotowanie śniadania, wspólna modlitwa, pakowanie i Msza św.

    – Nie jest to łatwe dla młodych – przyznaje ks. Staniszewski. – Nie uczestniczyli w takiej formie pielgrzymowania. Na pieszej pielgrzymce na Jasną Górę nie niesie się całego bagażu na plecach. A jest to trud, który skupia na sobie, na własnym wysiłku. Dlatego próbujemy odwracać ich uwagę od ciężaru, wskazując na piękne krajobrazy, które nas otaczają – wyjaśnia.

    Nawet mimo środowego deszczu na twarzach pielgrzymów gości radość. – Bycie teraz ze sobą jest przygotowaniem do tego, co się będzie działo za 2 lata w Krakowie – podkreśla Julia Bugla z Raciborza. – Teraz jesteśmy taką małą grupą, ale doświadczamy obecności drugiego człowieka, co będzie spotęgowane w czasie Światowych Dni Młodzieży. Ta pielgrzymka jest dla nas przygotowaniem, bo najpierw trzeba zacząć od siebie, by móc się potem pięknie spotkać z drugim człowiekiem – mówi Julia.

    – Jesteśmy ze sobą, mamy szansę budować relacje. Młodzi mogą korzystać z obecności duszpasterzy – dopowiada ks. Jarosław Staniszewski. – Tematyka konferencji opiera się na modlitewniku pielgrzyma. Pierwszego dnia mówiliśmy o czasie, który mamy, a nie który ma nas. Czas, który jest darem Pana Boga. Kolejnego dnia rozmawialiśmy o ogołacaniu siebie, zwracaniu uwagi na to, że oprócz potrzeb materialnych są też potrzeby duchowe – wyjaśnia duszpasterz.

    Więcej o doświadczeniu pielgrzymowania Nyską Drogą św. Jakuba w "Gościu Opolskim" w niedzielę 24 sierpnia br.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół