• facebook
  • rss
  • Modlę się za chorych

    ana

    dodane 17.08.2014 16:25

    Pani Genowefa ma 79 lat. W życiu wiele przeszła, ale po trzech latach przerwy powraca na pielgrzymi szlak w 6 zielonej.

    Już po raz 28. na Jasną Górę wyruszyła Genowefa Dzikowska z Prudnika. Ma 79 lat, wiele operacji za sobą, trudną sytuację materialną, ale ma też ogromne zaufanie do Boga i Maryi, dlatego chce znów iść na pielgrzymkę. Towarzyszą jej córki. – Pamiętam pielgrzymki, na które chodziłam z małymi dziećmi. To były czasy... – wspomina.

    Wtedy jeszcze grupa prudnicka startowała z Nysy. – Rano musieliśmy pociągiem dojechać do Nysy. A był taki rok, gdy byłam po trzech operacjach i nie byłam pewna, czy powinnam wyruszać na pielgrzymi szlak. Wtedy mocno namawiała mnie moja córka. W końcu się zgodziłam – opowiada. – Dotarliśmy wtedy na stację kolejową i okazało się, że pociąg właśnie odjechał. Pomyślałam, że pewnie tak właśnie miało być. A po chwili cały skład się zatrzymał. I nasza grupa mogła wsiąść. Gdy już w Nysie podeszłam do konduktora, by opłacić bilet, powiedział mi tylko: „Niech się pani za mnie pomodli”. No i modlę się do dnia dzisiejszego – uśmiecha się pani Genowefa.

    Gdy pytam, czy ze względu na przebyte operacje, bolącą nogę, kłopoty zdrowotne, które jej towarzyszą, naprawdę chce znów przez 7 dni iść ku Jasnej Górze, odpowiada bez zastanowienia: – Przecież Pan Jezus znaczenie więcej musiał wycierpieć, a był bez grzechu.

    – Poznałam niedawno 4-letnią Marysię chorą na białaczkę. Wspaniała dziewczynka. Godzinę przed wyjściem z domu zadzwoniłam do niej i powiedziałam, że będę się za nią modlić na pielgrzymce. Ucieszyła się – opowiada pani Genowefa, dodając, że ona na pielgrzymce nie niesie swoich intencji, ale intencje innych ludzi, np. chorej koleżanki.

    Jak mówi, na pielgrzymce nie boi się niczego. Spać może nawet pod gołym niebem. Już nieraz tak się działo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    Pobieranie...
    przewiń w dół