• facebook
  • rss
  • Za klauzurą

    dodane 04.09.2014 00:00

    O życiu codziennym w średniowiecznych klasztorach śląskich opowiadała prof. Anna Pobóg-Lenartowicz.

    W kolejnej odsłonie cyklu prowadzonego przez MBP w Opolu i Polskie Stowarzyszenie Krajoznawców w Opolu wiele było o jadle, napitkach, stroju czy planie dnia obowiązującym średniowiecznych zakonników. Jednak na samym początku historyczka nakreśliła, w jaki sposób w Europie Zachodniej powstały klasztory. Bo przecież u początków chrześcijaństwa osoby, które chciały żyć samotnie, udawały się na pustynię. – Z czasem pustynie zapełniły się tysiącami osób i wtedy konieczne okazało się stworzenie reguł dla tej formy życia. Za głównego zakonodawcę dla Kościołów wschodnich uznaje się św. Bazylego – wyjaśniała prof. Anna Pobóg-Lenartowicz. Inaczej było w Europie Zachodniej, gdzie podobny styl życia był trudny do podjęcia ze względu na warunki klimatyczne. – Tu pustelnik nie przetrwałby pierwszej zimy – wyjaśniała, dodając, że dopiero w I połowie VI wieku św. Benedykt stworzył model życia monastycznego dla Europy Zachodniej.

    – Odpowiednikiem pustyni stało się życie w klauzurze. Mnichów obowiązywała stałość miejsca, posłuszeństwo wobec opata, ubóstwo i celibat – wymieniała prof. Anna Pobóg-Lenartowicz. Na podstawie Reguły św. Benedykta powstało bardzo wiele zakonów, aż na początku XIII wieku przyjęto zasadę, że nie mogą powstać żadne kolejne. – Od tej zasady papież Innocenty III zrobił wyjątek dla franciszkanów i dominikanów, którzy zerwali ze stałością miejsca i wędrowali po Europie – opowiadała badaczka. Plan dnia w klasztorze uzależniony był od pory roku i okresu roku liturgicznego. – Nie było elektryczności, stąd zimą dzień zaczynał się później i kończył wcześniej. W porze letniej, w zasadzie od Wielkiej Nocy aż do święta Podwyższenia Krzyża Świętego, jutrznia była o 1.30. Po niej zakonnicy udawali się do swoich cel, by o 4.00 rozpocząć kolejne zadania: kapituła codzienna, Msza św., czytanie Pisma Świętego. O 11.00 był pierwszy posiłek, który w okresach postu był jedynym posiłkiem w ciągu dnia – opisywała prof. Anna Pobóg-Lenartowicz. Jak się okazuje, mnisi jedli bardzo dużo, bo od 1,5 do 2 kilogramów chleba na dzień, do tego sery, warzywa i tłuszcze. Łącznie średnio 4700 kalorii dziennie, co przy niewielkiej aktywności wywoływało dużą otyłość. Pili też dość sporo wina i piwa. Prawdopodobnie nawet do 2 litrów. – Wszystkie wykwintne sery powstały w klasztornych kuchniach, a mapa najlepszych win w Europie pokrywa się z mapą klasztorów. Także stosowanie przypraw wymyślili zakonnicy, by aromatyzować dania mięsne, przygotowane z produktów nie pierwszej świeżości – wyjaśniała badaczka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół