• facebook
  • rss
  • Śladem księdza Nestora

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:00

    Historia nieznana. Pierwszy męczennik II wojny światowej na terenie Jugosławii ma korzenie w ziemi strzeleckiej.

    Dwa miesiące temu biskup Franjo Komarica, ordynariusz diecezji Banja Luka i przewodniczący Episkopatu Bośni i Hercegowiny, przyjechał do Strzelec Opolskich, by poszukiwać metryki chrztu ks. Waldemara Maksymiliana Nestora. Ksiądz Nestor to jeden z 19 kapłanów, męczenników II wojny światowej i komunizmu, których proces beatyfikacyjny chce rozpocząć diecezja banjalucka. – Niewiele o nim wiemy. Po długich poszukiwaniach dowiedzieliśmy się, że pochodził z parafii katolickiej w Strzelcach Opolskich. Podobno w księdze chrztów widnieje jego nazwisko. Jadę tam z nadzieją, że dowiem się czegoś więcej – mówił bp Komarica Jędrzejowi Ramsowi z „Gościa Legnickiego”.

    Szczęśliwie zinwentaryzowany

    Niestety, w strzeleckich księgach parafialnych bośniacki biskup niczego nie znalazł. Poszedłem więc za wskazówką proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich ks. Rudolfa Nieszwieca, który przypuszczał, że zapis o urodzeniu W. Nestora można będzie odnaleźć w księgach stanu cywilnego. Wiadomo było, że ks. Nestor urodził się 12 grudnia 1888 roku. Należało zatem szukać w Archiwum Państwowym w Opolu, gdzie są księgi metrykalne z tego okresu. Panie Anna Caban i Daniela Mazur z pracowni naukowej AP żywo zainteresowały się sprawą i bardzo pomogły. Odnalazły w aktach Rejencji Opolskiej całą teczkę osobową Waldemara Nestora (sygnatura nr 2221). Jest ona częścią zbioru akt Rejencji Opolskiej należących do biura ruchu ludności. Całość liczy ponad 100 tysięcy jednostek, a prace nad ich inwentaryzacją trwają. Szczęśliwie akta Nestora zostały już zinwentaryzowane, co umożliwiło ich odnalezienie.

    Ochrzczony w parafii Krynki

    Akta Waldemara Nestora liczą 41 stron dokumentów różnego rodzaju (w tym jego odręczne pisma czy dokumenty konsulatu niemieckiego w Sarajewie). To mnóstwo informacji o tej osobie, źródło, jakiego do tej pory w Banja Luce nie posiadano. Zasadniczą informacją korygującą dotychczasowy stan wiedzy jest miejsce urodzenia Waldemara Nestora. „12.12.1888. Brody, kreis Ilza, gouvernum Radom, Polen” stwierdza odręczny zapis na pierwszej, zbiorczej karcie akt personalnych. To parafia Krynki, dzisiejsza diecezja radomska, w 1888 roku była to Rosja. A więc nie Strzelce Opolskie, nie Niemcy. Tym razem z szybką pomocą pośpieszył ks. Rafał Piekarski z archiwum diecezjalnego w Radomiu, który przeszukał zapisy metrykalne chrztów w parafii Krynki i w księdze urodzonych w latach 1885–90 pod nr 182 znalazł Waldemara (zapisanego zresztą jako „Vladimirus”) Wilhelma Nestora, którego ojcem był Anton Nestor, a matką Julia z domu Hepner. „Strzelecka” wersja pochodzenia Waldemara Nestora zaczyna nabierać nowego kontekstu, bo  Anton Nestor (ojciec) urodził się 16 stycznia 1834 r. w Kadłubie k. Strzelec Opolskich.

    Rodzina zbiera się w klasztorze

    Kolejne miejsca zamieszkania Nestora ojca mogą wprawić w zadumę i zdziwienie. Od podstrzeleckiego Kadłuba przez m.in. Skierniewice, Sankt Petersburg, Riazań aż po Banja Lukę. To wnioski z zapisów w aktach syna Waldemara. Jako urzędnik leśny Nestor ojciec przeszedł więc drogę przez trzy cesarstwa: niemieckie, rosyjskie i austro-węgierskie. Ostatnim etapem jego życia stał się klasztor trapistów „Mariastern” w Banja Luce, gdzie mieszkał od 1901 r. do śmierci w 1911 roku. O żonie Julii dostępne obecnie dokumenty więcej nie wspominają. Waldemar Nestor dołączył do ojca w klasztorze banjaluckich trapistów w roku 1903, a wcześniej wychowywał się w klasztorze w Piekarach Śląskich (1898–1903). Tam też przebywał młodszy brat Waldemara – Leon, który trafił do trapistów w Bośni w roku 1906 i był tam bratem zakonnym do roku 1908. Również drugi brat Waldemara – Albert znalazł się u trapistów w Bośni. W latach 1906–1912 był uczniem tamtejszej przyklasztornej szkoły, a potem wstąpił do zakonu i zginął w czasie I wojny światowej. – Więcej informacji o braciach Waldemara nie mam – przekazuje mons. Anton Orlovac, wikariusz biskupi diecezji Banja Luka, który zajmuje się opracowywaniem życiorysu Waldemara Nestora jako kandydata do procesu beatyfikacyjnego i jest szczerze wdzięczny polskim archiwistom za pomoc w odnajdywaniu tak istotnych źródeł dotyczących męczennika. – Niestety, dla wielu z tych 19 męczenników zebrany materiał jest bardzo ubogi. Nie mamy środków ani osób, które mogłyby poświęcić czas na szukanie dowodów świętości – mówił bp Komarica w lipcu „Gościowi Legnickiemu”.

    Obywatelstwo

    Losy ks. Waldemara Nestora w latach 1901–1921 poznajemy dzięki pismu konsula Niemiec w Sarajewie z września 1923 r. Jest to odpowiedź na starania księdza o potwierdzenie jego niemieckiego obywatelstwa. Nie wnikając w tym miejscu w hipotezy na temat motywów tego wniosku oraz ciekawe informacje zawarte w obszernym piśmie konsula wystarczy powiedzieć, że konsulat poparł starania Nestora (urodzonego przecież w Rosji) o zachowanie obywatelstwa pruskiego. Jednym z ważnych argumentów były jego uregulowana służba w wojsku niemieckim w czasie I wojny światowej. Wprawdzie Nestor – uwaga, mimo że mieszkający już w austro-węgierskiej Banja Luce, podlegał jako poborowy staroście Strzelec Opolskich – najpierw wnioskował skutecznie o zwolnienie ze służby wojskowej, w końcu został jednak zmobilizowany do armii, podlegając komendom wojskowym w Gliwicach, Würzburgu, a w końcu – lazaretu twierdzy w Germersheim.

    Dzień drvarskich męczenników

    26 lipca 1941 roku, sobota, wigilia uroczystości św. Anny, zastała ks. Nestora wraz z parafianami w sanktuarium św. Anny w Kijevo k. Knina (obecnie Chorwacja). Od 1931 roku Nestor nie był już zakonnikiem, ale księdzem diecezjalnym. Najpierw został wikariuszem w Ljubinčić (1931–1936), potem proboszczem parafii w Bosanskim Petrovacu (1936–1941), której siedzibę przeniesiono do Drvaru, bo mieszkało tam najwięcej katolików. Do górskiego, pięknie położonego sanktuarium w Kijevie ks. Nestor pojechał z grupą parafian. Rano w niedzielę 27 lipca wracali do Drvaru. Pech, los, historia tak chciała, że właśnie tego dnia w Bośni i Hercegowinie wybuchło powstanie serbskich partyzantów – czetników. Jednym z pierwszych celów ich ataków stał się pociąg, w którym jechał Nestor i drvarscy wierni. Wszystkich katolików serbscy nacjonaliści związali, rozstrzelali i zakopali w zbiorowym grobie. – Byli pierwszymi ofiarami krwawych i bezmyślnych prześladowań katolików w naszej diecezji – mówił bp Komarica 27 lipca podczas tegorocznych uroczystości upamiętniających męczenników w Drvarze. Te memoriały modlitewne odbywają się dopiero od 2001 roku. Wcześniej – w okresie reżimu komunistycznego w byłej Jugosławii – dzień ten był obchodzony jako święto wybuchu bohaterskiego powstania czetników. O ich ofiarach wolno było tylko milczeć. Dopiero niedawno odkryto zbiorowy grób ks. Nestora i jego parafian oraz zidentyfikowano ich szczątki. Ksiądz Waldemar Nestor jest pierwszym męczennikiem, który poniósł śmierć w czasie II wojny światowej na terenie Jugosławii. Wciąż, wraz ze swymi parafianami, czeka na uroczysty pochówek. A potem – może na beatyfikację? • Dyrektorowi Archiwum Państwowego w Opolu dr. Mirosławowi Lenartowi dziękuję za wielką pomoc przy gromadzeniu materiałów do artykułu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół