Nowy Numer 07/2018 Archiwum

W jednym stali domu

Muzeum Śląska Opolskiego. Prezentujemy nowo otwartą stałą wystawę etnograficzną. Naprawdę jest co oglądać!

Nad samą tylko interaktywną mapą przesiedleń można tu spędzić długie kwadranse. Wybieramy miejscowość na Śląsku Opolskim i wyświetlają się dane o liczbie przybyłych do niej rodzin z Kresów oraz mapka miejsc, z których pochodzili. Takie multimedialne stanowiska na wystawie są w sumie cztery (jeszcze: „Życie na Śląsku”, „Ze Śląska w świat” oraz obrazujące życie obrzędowe i kulturę) – wszystkie wypełnione zdjęciami, filmami, nagraniami. Na 272 mkw. zaprezentowano 500 eksponatów, z których znaczna część aż się prosi, by poświęcić im więcej czasu, a nie tylko przelotne spojrzenie.

Koj, Fila, Głośnicki

Weźmy chociażby fragment opinii wydanej Alojzemu Kojowi z Chobia w sprawie przyznania mu narodowości polskiej podczas powojennej akcji weryfikacyjnej: „Koj sam jako sołtys niemiecki wioski Chobie zwracał się do nas w urzędzie przeważnie w języku polskim, zaś w całej pełni popierał kościół katolicki (...). Z prośbą o nieczynienie Kojowi krzywd (...)”.

Takich perełek – opisanych dokładnie zdjęć, listów, dokumentów, plakatów – jest znacznie więcej. Na przykład nagrania kapeli dętej Filów z Dańca, którzy już przez czwarte pokolenie kontynuują muzyczne tradycje. Albo dokumenty rodziny Głośnickich, cieśli z Chodorowa, którzy przybyli do Opola 18 czerwca 1945 r. i zamieszkali w Gosławicach, przywożąc ze sobą „trzy łóżka dębowe, a jedno z drewna miękkiego, warsztat stolarski i narzędzia”. Krótko mówiąc: na zwiedzanie wystawy „Etnografia Opolszczyzny – tradycja i zmiana” w Muzeum Śląska Opolskiego warto zarezerwować więcej czasu. Albo odwiedzać ją wielokrotnie, przyglądając się wybranym wątkom.

Kresy w środku śląskiej przestrzeni

– Pokazujemy tradycję Śląska, tradycję Opolszczyzny, wieś śląską, kulturę i życie jej mieszkańców od połowy XIX wieku do lat 50. XX wieku. Jednak na tak niewielkiej przestrzeni nie możemy pokazać wszystkiego. Jedynie sygnalizujemy pewne zjawiska, pokazujemy detale mówiące o życiu, zajęciach i obrzędowości ludności wiejskiej. Życie takiej wsi opolskiej kończy się wraz z wybuchem II wojny światowej, a zwłaszcza z końcem wojny. Tutaj jakby kończy się Śląsk – mówi Małgorzata Goc, kierownik działu etnograficznego MŚO. Sala wystawowa jest podzielona symbolicznie na dwie strefy, w niektórych punktach przenikające się. – Oglądając ją wzdłuż zewnętrznych ścian, widzimy dawny Śląsk. Gdy staniemy plecami do tego Śląska, widzimy obraz Kresów. Bo prawie jedna czwarta nowej, powojennej ludności Opolszczyzny to są kresowianie, a podobna liczba przybyła z innych terenów Polski – tłumaczy kustosz wystawy.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy