• facebook
  • rss
  • Gdy Bóg pobłogosławi

    dodane 25.09.2014 00:00

    – Chylę czoła przed wszystkimi pracującymi na roli – mówił bp Rudolf Pierskała.

    Pracę trzeba łączyć z modlitwą – wskazywał w kazaniu. – Od znaku krzyża rozpoczynali kiedyś rolnicy zaoranie pierwszej skiby ziemi, zasianie pierwszej garści ziarna, koszenie pierwszego łanu zboża. Piękna to tradycja. Czy jeszcze podtrzymuje się te zwyczaje? Jeżeli Bóg nie pobłogosławi, to na nic będzie nasza praca. Plony i bogate żniwa nie zależą tylko od ludzkiej pracy, ale przede wszystkim od Bożego błogosławieństwa – przypominał bp Rudolf Pierskała, który poświęcił korony żniwne, a było ich ponad 30, i przyjął pięknie udekorowane bochenki chleba i rozmaite dary ziemi, które z dziękczynieniem rolnicy przywieźli na diecezjalne dożynki. Tradycją jest, że uroczystość dożynkową na Górze św. Anny wraz ojcami franciszkanami i ks. prałatem Hubertem Janowskim, diecezjalnym duszpasterzem rolników, przygotowuje jeden z dekanatów diecezji opolskiej.

    W tym roku był to dekanat tworkowski z raciborskiego rejonu duszpasterskiego, czyli w większości parafie z terenu gminy Krzyżanowice. – To gmina rolnicza, 80 proc. powierzchni zajmują tu żyzne gleby, które uprawiane są przez bardzo dobrych rolników, mających ogromny szacunek do swojej ziemi, religijnych i przywiązanych do śląskich tradycji – podkreślał wójt Grzegorz Utracki. Na Górę św. Anny przyjechała ponad 150-osobowa delegacja z ks. dziekanem Jerzym Witeczkiem na czele. Były Chór św. Anny, Gminna Orkiestra Dęta, poczty sztandarowe, a także w tradycyjnych strojach delegacje darami ziemi i dwiema koronami żniwnymi. Starostami byli Jan Cycon i Maria Bańczyk z Krzyżanowic. – Tegoroczne plony były bardzo dobre, wyższe niż w ubiegłych latach – uważa Jan Cycon. – Niemniej pogoda, czyli ulewne deszcze, obniżyła jakość zboża. Ziarno wiele straciło na swoich parametrach – tłumaczy pan Jan, a pani Maria dopowiada, że zbiory kukurydzy i buraków dopiero przed nimi.

    Starostowie podczas Eucharystii chleb przekazali robotnikom, bo mimo że nie powstanie on bez pracy rolnika, zjadają go wszyscy. Niejeden rolnik komentował, że ta Msza św. dożynkowa była podobna do tegorocznych żniw. Piękna pogoda zamieniła się w ulewny deszcz, by na koniec znów zza chmur wyszło słońce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół