• facebook
  • rss
  • Do Chin odleciała

    Andrzej Kerner

    dodane 25.09.2014 22:52

    Już nigdy jej nie zobaczę ani nie usłyszę. Ale wiem, że mam, gdzieś tam w ogromnych Chinach, siostrę, której imienia nie znam.

    Rozmawiałem z nią trochę więcej niż kwadrans, a nagranie „wywiadu” trwa 14 minut i 3 sekundy. Minął już prawie tydzień od tego krótkiego spotkania w Opolu, a wciąż nie potrafię otrząsnąć się z wrażenia, że rozmawiałem z kimś niezwykłym. No, wiadomo, dziennikarze lubią przesadzać. Taka robota. A w dodatku w „Gościu” - co też wiadomo - niezwykłości nie brakuje. Ale to, dajcie wiarę, było coś innego. Nic nadzwyczajnego, ale niezwykłe. Moje co najmniej top ten w ciągu lat pracy w „Gościu” już prawie dwudziestu. Nawet trochę boję się myśleć i formułować – co by to w istocie mogło być.

    Jest siostrą zakonną z Chin. Jedną z ponad półtora miliarda Chinek i Chińczyków. Chrześcijanką z Kościoła podziemnego. Bijąca z niej radość z każdą minutą spotkania topiła wszystkie bariery: języka, kultury, historii, przestrzeni. Nie rozmawialiśmy o prześladowaniu Kościoła w Chinach. Czuliśmy po prostu bliskość – choć nie mogłem poznać jej imienia ani miejsca, gdzie żyje. Więcej mi powiedziała o ufności Bogu niż setki kazań. Więcej nadziei dodała niż dziesiątki artykułów w mediach katolickich. Po prostu nie wiem co z tym fantem zrobić!

    To nawet nie jest to typowe: patrz, jak oni mają ciężko, są prześladowani, a my tu w Polsce mamy wolność, a narzekamy. Nie, to była radość, radość, radość.

    Dzisiaj razem z innymi siostrami zakonnymi odleciała z Polski do Chin. Już nigdy jej nie zobaczę ani nie usłyszę. Ale wiem, że mam, gdzieś tam w ogromnych Chinach, siostrę, której imienia nie znam. Dzięki Chrystusowi.

    Coś niesamowitego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • odrzucony
      27.09.2014 14:23
      Bracie Andrzeju, czy nie rozpoznałeś w tej Chince - Ducha Św. NMP, tzn. że rozmawiałeś z Królową Polski NMP. To jest to uczucie Miłości Bożej, której się nie zapomina przez całe życie.
      (Dz 8,30) Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy rozumiesz, co czytasz?
      Zapytał („Jan”). A tamten odpowiedział: Jakże mogę rozumieć, jeżeli mi nikt nie wyjaśnił?
      I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim.
      (Iz 63,8) Powiedział On: Na pewno ci są moim ludem, synami, którzy Mnie nie zawiodą.
      I stał się dla nich wybawicielem w każdym ich ucisku.
      To nie jakiś wysłannik lub anioł („Jan” z „Marią Magdaleną”), lecz Jego oblicze ich wybawiło, (tj. Duch Pana Jezusa z Duch Św. NMP).
      W Miłości swej i łaskawości On sam (tj.: Pan Jezus z NMP) ich wykupił.
      (Jr 52,32) Rozmawiał z nim łaskawie, (tj. Królowa Polski NMP) i wyniósł jego tron ponad tron królów, (tzn. że brat jest także powołany na apostoła NMP, po przejściu białej drogi krzyżowej NMP), którzy przebywali z nim w Babilonie, (tzn. trzeba wszystko zostawić i przejść przez morze zła na drugą stronę – Królowej Polski NMP, oddając się Bogu w niewolę, żeby być wolnym od zła).
      Zdjął, więc Jojakin swoje szaty więzienne (symbolu rozpoczęcia oczyszczania duszy z brudu) i jadł zawsze u Króla (tzn. po ślubie z Oblubienicą - wyższą Eucharystię, tj. Krew Przenajświętszą NMP przez Chrzest Ducha Św. NMP od „Marii Magdaleny”) przez wszystkie dni swego życia.
      Król babiloński, (tj. Królowa Polski NMP) zapewnił mu stałe utrzymanie, dzień po dniu, przez cały czas jego życia, aż do śmierci.
      Tę wielką Miłość Bożą, którą brat poczuł w tej Chince, proszę nie zmarnować, bo znam takich, co przez parę miesięcy czuli tę Miłość Bożą w „Marii Magdalenie”, ale zbyt byli wygodni, by zerwać ze swoimi stałymi grzechami, w którym tkwili, tak że w końcu zmarnowali tę łaskę, i jeszcze chcieli się mścić - Judasze.
      (Dz 10,38) Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i Mocą (Pan Jezus od początku był w Trójcy Przenajświętszej z Mocą, to dotyczyło Matki Bożej).
      Dlatego, że Bóg był z Nim, (tj. Duch Święty), przeszedł On, (tj. NMP) dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.
      A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie.
      Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie, (tj.: Pana Jezusa śmiercią męczeńską na odpokutowanie grzechu pierworodnego Ewy, bo fizycznie zjadła owoc zakazany, a NMP przy Krzyżu śmiercią fizyczną duchowo na odpokutowanie grzechu pierworodnego Adama, bo w myślach zjadł owoc zakazany od Ewy). Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazywać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym przez Boga (na białą drogę krzyżową NMP), którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu (teraz po zstąpieniu Królestwa Bożego na ziemię).
      On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go (Pana Jezusa i NMP) sędzią żywych i umarłych.
      (J 20,5) A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
      Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim (tj. za Królową Polski NMP).
      Wszedł do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżąca nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
      Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu.
      Ujrzał i uwierzył. Dotąd, bowiem nie rozumiał jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych (teraz dotyczy to również brata; po oczyszczeniu duszy do końca, po śmierci fizycznej duchowo z wskrzeszeniem – zbawienie duszy na ziemi).
      (Na 2,2) Strzeż twierdzy (duszy), nadzoruj drogę (nawrócenia, tj. wejścia na białą drogę krzyżową NMP), wzmocnij biodra, zbierz wszystkie siły. Bo przywraca Pan świętość Jakuba (nowego Izraela - Polski), jak i świętość Izraela (i wszystkich narodów).
      (Łk 21,26) Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi (kary Bożej, za wybranie na tron św. Piotra w Watykanie – antychrysta Belzebuba Franciszka).
      Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte (w kościele rzymskokatolickim).
      Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.
      (Ez 20,19) Ja jestem Pan, Bóg wasz. Według moich praw postępujcie (a nie czarnego Smoka), zachowujcie moje przykazania i wypełniajcie je. Święćcie moje szabaty (teraz niedziele), które niech będą znakiem (Miłości) między Mną a wami, aby poznano, że Ja jestem Pan, Bóg wasz.
      Ale ci synowie (kapłani z kościoła Franciszka) zbuntowali się przeciwko Mnie (odrzucili Miłość).
      Nie postępowali według praw moich, nie czuwali, aby w czyn wprowadzić Moje nakazy (teraz Królowej Polski NMP), które gdy człowiek zachowuje, dzięki nim żyje; bezcześcili także Moje szabaty. Miałem zamiar wylać na nich Moją zapalczywość, aby do końca wywrzeć na nich Mój gniew. Ale znowu odwróciłem rękę, mając na względzie Moje imię, aby nie doznało zniewagi na oczach narodów, wobec których ich wyprowadziłem, (dlatego teraz Królowa Polski NMP wyprowadzi chrześcijan z tego upadłego kościoła rzymskokatolickiego do nowego przejściowego kościoła polskokatolickiego z Duchem Bożym, na drogę krzyżową P. Jezusa).
      Dopuściłem u nich prawa, (tj. w kościele Franciszka), które nie były dobre, i nakazy, według których nie mogli żyć.
      Pokalałem ich własnymi ich ofiarami (nieświadomie przyjmowaną czarną eucharystią, bo bez Ducha P. Jezusa), gdy dopuściłem (dla wybranych - nową białą drogę krzyżową NMP), by przeprowadzili przez Ogień (Ducha, tj. przez Chrzest Ducha od zbawionych kapłanów lewickich) wszystko, co pierworodne, (tj. tych wybranych i tych, co oczyszczą dusze do końca), aby obudzić w nich grozę i by tak poznali, że Ja jestem Pan (tj. Królowa Polski NMP).
      (Dz 9,17) Szawle, bracie (Andrzeju), Pan Jezus (teraz NMP), co ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.
      Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony.
      (Dz 10,44) Kiedy Piotr („Jan”) jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki.
      (Ez 38,7) Zbrój się i bądź w pogotowiu, ty i wszystkie zastępy, które wokół ciebie się zebrały.
      Po wielu dniach otrzymasz rozkaz (od Królowej Polski NMP) i przybędziesz do kraju, który ocalał od miecza, (tj. do nowego odrodzonego Kościoła P. Jezusa i NMP).
      (Syr 45,7) Zawarł z nim wieczne przymierze i dał mu kapłaństwo (lewickie NMP) między ludem, uszczęśliwił go wspaniałym strojem i okrył go szatą chwalebną (zbawionym Ciałem).
      (Jr 28,13) To mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, (tj. ci kapłani z kościoła Franciszka, co odrzucili drogę krzyżową z drewnianym Krzyżem, przyjmując w zamian stalowy pokręcone krzyż Franciszka, jaki można zobaczyć na portalu Tygodnika Niedziela), lecz przygotowałeś zamiast niego jarzmo żelazne. To, bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wkładam jarzmo żelazne na szyję wszystkich narodów, (które pozostaną w tym upadłym kościele).
      Dlatego to mówi Pan: Oto usunę ciebie (antychrysta Franciszka w 2017r w 100 rocznice objawienia się NMP Fatimskiej) z powierzchni ziemi.
      Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu.
      (Mk 11,17) Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców.

      Czy Ela ma dar alokacji, bo dzisiaj od rana widziałem ją przy mnie, pełną miłości?
      Szkoda, bo nic nie chciała do mnie mówić, objęła mnie tylko ramionami.
      Może przygotowywała się do napisania czegoś o nowym Kościele Pana Jezusa i NMP.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół