• facebook
  • rss
  • Bądźcie czujni

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 40/2014

    dodane 02.10.2014 00:00

    – Widzę bardzo wiele dobra, ale boję się kąkolu – mówił bp Andrzej Czaja o wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa.

    Wspólnota ta powstała w 2010 r. w pustelni o. Daniela Galusa w Czatachowej w archidiecezji częstochowskiej. Regularnie organizuje spotkania modlitewne m.in. z modlitwą uwolnienia oraz o uzdrowienie fizyczne i wewnętrzne. Uczestniczą w nich również wierni z różnych parafii diecezji opolskiej. – Jako pasterz diecezji odpowiadam za wszystkie dusze, które są w Kościele opolskim. Dlatego gdy pojawia się coś nowego, moim prawem i obowiązkiem jest to poznać i opiniować – tłumaczył bp Andrzej Czaja podczas spotkania w domu katedralnym w Opolu, w którym wzięło udział ponad stu członków i sympatyków wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. – Jestem ujęty tym, co usłyszałem w waszych świadectwach, i jestem przekonany o wielu dobrych owocach, ale chcę podzielić się z wami tym, co mnie niepokoi – mówił biskup, przedstawiając wymagające rozstrzygnięcia wątpliwości wobec wspólnoty z Czatachowej.

    – Niepokoi mnie brak jednoznacznej jedności wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa z arcybiskupem częstochowskim Wacławem Depo – podkreślił bp Czaja, wyjaśniając, że w kurii częstochowskiej trwa badanie sprawy. – Zleciłem też teologom sprawdzenie, co znajduje się w czasopiśmie „Ogień Jezusa”. Największym jego mankamentem jest bezustanne odwoływanie się w wielu tekstach do autorytetu o. Daniela Galusa, którego każdemu słowu i gestowi przypisuje się przesadne znaczenie, postrzegając go niemal jako proroka naszych czasów. To swoisty kult jednostki, który budzi niepokój, bo jest przecież jednym ze znamion sekty. Wątpliwość moją budzą także nieprzejrzyste praktyki modlitwy uwolnienia, które skutkują manifestacjami złego ducha – mówił bp. Czaja, przestrzegając: – Radzę wam, dopóki sprawa nie jest rozstrzygnięta, nie angażujcie się w posługę uwalniania złego ducha, abyście na siebie nie ściągnęli jego działania. – Zwracam się do was z gorącym apelem o czujność i rozwagę. Proszę, aby na tym etapie swoje wspólnotowe zaangażowanie bardziej opierać o parafię i bardziej kształtować w obrębie parafii – podkreślił biskup opolski, zapewniając stworzenie opieki duszpasterskiej w parafiach. – Nie chcę was odwodzić od Jezusa, Jego miłości i miłosierdzia. Co do założeń tej wspólnoty, że są dobre, nikt nie musi mnie przekonywać. Ale jestem stróżem waszego bezpieczeństwa na niwie Pańskiej – wyjaśniał biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół