• facebook
  • rss
  • Sanktuarium Kresowianki

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 41/2014

    dodane 09.10.2014 00:00

    Teraz formalnie doceniono miejsce, w którym ludzie od lat czuli cudowne działanie Matki Bożej Łaskawej.

    Do rangi sanktuarium Ziemi Głubczyckiej wyniesiono w sobotę 4 października kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Bogdanowicach. To do niego ponad 60 lat temu przywieziony został z Monasterzysk łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej-Łaskawej.


    Matka pod krzyżem


    Historia tego wizerunku sięga dawnych Kresów Wschodnich (dziś Ukraina). Pierwsze wzmianki o starym obrazie Matki Bożej Bolesnej, podarowanym słudze Andrzejowi Jaworskiemu przez właścicieli wsi Dobrowody pochodzą z roku 1738. Wkrótce zauważono, że twarz Madonny przybiera różne wyrazy, a potem że poci się krwawymi łzami. Po zbadaniu sprawy decyzją abp. Ignacego Wyżyckiego obraz przeniesiono do kościoła parafialnego w Monasterzyskach. Odtąd też zaczęto spisywać cuda, które zdarzały się za sprawą Matki Najświętszej. Przynoszono liczne wota.
W 1945 roku w związku z wysiedleniem ludności polskiej z Kresów kościół zamknięto. Ówczesny proboszcz ks. Antoni Joniec i wikary ks. Józef Maciaszek, ryzykując życie, przewieźli płótno w bagażach parafian do Łańcuta. Gdy ks. Kazimierz Joniec, bratanek ks. A. Jońca, został proboszczem w Bogdanowicach, po odbudowie kościoła w 1953 r. otrzymał obraz Maryi, dwa inne i monstrancję od stryja.
– Widać Matka Boża Bolesna nie chciała zostać w Łańcucie, ale wolała przyjść tu, pod krzyż swojego Syna, bo ta parafia jest pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego – rozważa ks. Adam Szubka, proboszcz bogdanowickiej parafii.


    Cuda za obrazem


    – W ilu tytułach czcimy Maryję? Nie zliczymy. Kościół czuje to, że jest ona właściwym drogowskazem do Syna. Ona się nami opiekuje, jest dla nas łaskawa i taką Ją czcimy w tym obrazie. A dla was, pochodzących z Monasterzysk, ten obraz jest relikwią ojczyzny na Wschodzie, przypomina młodość, dzieciństwo, dom rodzinny – wskazywał bp Rudolf Pierskała podczas uroczystej Mszy św.
Starania, by miejsce to stało się lokalnym sanktuarium, trwały od zeszłego roku. Kult obrazu wykracza znacznie poza parafię i nadal dokumentowane są cuda za przyczyną Matki Bożej.
– Już prawie 37 lat jestem kustoszem tego obrazu. Po przeprowadzeniu konserwacji wisi w bocznym ołtarzu. Na kolejne rocznice przybywali biskupi i wierni zarówno stąd i z całych Kresów, mieszkający teraz w różnych miejscowościach. Co roku pielgrzymują tu dawni mieszkańcy Monasterzysk – przyznaje proboszcz.
I opowiada, że Matka Boska nadal obdarza łaskami, a w księdze próśb i podziękować są ciągle nowe wpisy. – Najnowszy cud odnotowaliśmy kilka tygodni temu, poprzedni był przed pół roku. Dwa lata temu parafianka z Głubczyc przyszła tu z pielgrzymką, dziękując za łaskę macierzyństwa. To bardzo wzruszające przeżycia, podobnie jak ta uroczystość.


    Skarb głubczyckiej ziemi


    – Przychylając się do prośby ks. proboszcza jak również prezbiterów dekanatu głubczyckiego oraz mając na względzie troskę o rozwój kultu maryjnego, związanego z obecnością obrazu Matki Bożej Łaskawej, pochodzącego z Monasterzysk, na mocy prawa kanonicznego niniejszym zatwierdzam kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Bogdanowicach jako Sanktuarium Ziemi Głubczyckiej Najświętszej Maryi Panny Matki Łaski Bożej – odczytał uroczyście w imieniu ordynariusza opolskiego bp Rudolf Pierskała.
– Jesteśmy dumni z tego, że nasza Matka Boża ma tu od dziś sanktuarium. W Monasterzyskach nazywaliśmy ją raczej Matką Boską Bolesną, tu jest nazywana Łaskawą. Przyjeżdżamy tu co roku autokarem, z ks. Wiesławem Karasiem, u siebie mamy kopię tego obrazu – mówi pani Wanda, która przybyła tu z pielgrzymką. – Cieszę się z tej uroczystości i że jej jeszcze dożyłem. Przed laty tu właśnie miałem Mszę św. prymicyjną – wspomina ks. Władysław Sługocki z Monasterzysk-Folwarków.
Na uroczystość przybyli także przedstawiciele Kresowian z Kędzierzyna-Koźla i wierni z Monasterzysk, mieszkający obecnie we Wrocławiu. Parafianie przygotowywali się już do niej już wiosną podczas rekolekcji, na tę okazję przyozdobiono też całą wieś. 
– Liczę, że ustanowienie tej świątyni sanktuarium przyczyni się jeszcze do pogłębienia wiary. Dzięki temu pielgrzymując tutaj można uzyskać odpust zupełny. Jest to też docenienie cudownego obrazu, który ma dla nas wielkie znaczenie – podsumowuje ks. Adam Szubka.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół