• facebook
  • rss
  • Kampania jesienna

    dodane 06.11.2014 00:00

    Największą niespodzianką było fiasko starań o rejestrację kandydata SLD w wyborach na prezydenta Opola.


    Kandydatowi lewicy zabrakło wymaganej liczby podpisów zarejestrowanych wyborców. W dodatku prokuratura sprawdza, czy część z nich nie została sfałszowana. Wielkie billboardy kandydata SLD Tomasza Garbowskiego przekonujące, że Opole to „więcej niż miasto” funkcjonują więc w stolicy województwa jako rodzaj bezinteresownej kampanii społecznej zasponsorowanej przez lewicę.

    Zanim po wyborach w sztabie SLD w ramach podsumowań kampanii poleje się polityczna krew, w całym województwie trwają próby perswazji: „(naj)lepszy to ja jestem”. Okręgi jednomandatowe do rad gmin spowodowały nowy wysyp lokalnych komitetów wyborczych, na których czele stają miejscowe autorytety i ci, którzy za takie się uważają.
Prezes PiS goszczący w Opolu prorokował zmianę polityczną na szczeblu sejmiku samorządowego, tzn. obalenie koalicji Platforma–PSL–Mniejszość Niemiecka. Wojewódzki baron PO skwitował to jako bajki. Bajki, nie bajki – wróżyć trudno, sondaży brak, atmosfera kampanii jest nieco jesienna. Nawet opozycja w sejmiku (z wyjątkiem PiS) przyznaje melancholijnie, że mijająca kadencja nie była najgorsza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół