• facebook
  • rss
  • I zamieszkało między nami

    Karina Grytz-Jurkowska.

    |

    Gość Opolski 01/2015

    dodane 01.01.2015 00:00

    Z dr Emilią Lichtenberg-Kokoszką, zajmującą się na Uniwersytecie Opolskim biomedycznymi i psychopedagogicznymi podstawami rozwoju i wychowania człowieka oraz fazami jego rozwoju, prywatnie mamą trójki dzieci, pedagogiem i położną, rozmawia Karina Grytz-Jurkowska.

    Karina Grytz-Jurkowska: Po raz kolejny śledziliśmy narodziny małego Jezusa, a wcześniej niełatwą przecież zgodę Maryi na macierzyństwo. A jak jest dzisiaj?

    Dr Emilia Lichtenberg-Kokoszka: Badania mówią, że połowa poczęć jest nieplanowana, a zatem i współczesne kobiety oraz ojcowie poczętych dzieci muszą przejść swego rodzaju egzamin z dojrzałości. Jak mawiał prof. Włodzimierz Fijałkowski, w najwyższym stopniu objawia się ona właśnie wówczas, kiedy rodzice przyjmują nieplanowanie poczęte dziecko. Czasami nie potrafią tego zrobić i dokonują aborcji, bądź przez cały okres ciąży dziecko rośnie w atmosferze braku akceptacji. Wtedy rodzi się ono z traumą prenatalną, z zakodowaną informacją, że jest niechciane. To rzutuje na całe późniejsze życie.

    Poród w grocie, w obcym mieście, tak jak to było w przypadku Maryi, na pewno nie był wymarzony...

    Zapewne nie, choć warunki w owej betlejemskiej grocie były właściwie idealne. Panował półmrok. Maryi towarzyszył jedynie mąż, któremu Ona bezgranicznie ufała i który był dla Niej największym wsparciem. Także zwierzęta dawały poczucie bezpieczeństwa, swoją obecnością potwierdzały, że poród to rzecz naturalna, fizjologiczna.

    Od kilkunastu lat współorganizuje Pani cykliczne konferencje w Opolu na temat porodu i ciąży.

    Na początku miały one poszerzać wiedzę lekarzy i personelu medycznego, stopniowo dochodzili rodzice i studenci. Pokłosiem prelekcji są książki. Wiele dobrego robią także media, np. przez propagowanie akcji „Dobrze urodzeni” czy „Rodzić po ludzku”. Nie tylko personel medyczny, ale przede wszystkim same mamy są bardziej świadome, wiedzą, czego chcą. To ważne, bo jeśli kobieta wyniosła dobre wspomnienia z pierwszego porodu, to jest szansa, że zdecyduje się na kolejne dziecko. Jeśli jednak przeżyła traumę, jej doznania przekazane zostaną nie tylko najbliższej rodzinie, ale i znajomym, negatywnie nastawiając do porodu wiele kobiet.

    Sytuacja demograficzna na Opolszczyźnie jest bardzo niekorzystna. Wpływa na to zarówno emigracja z lat 70. XX w., jak i późniejsze wyjazdy „za chlebem”. Rok temu, podczas Mszy św. w intencji osób pracujących za granicą i ich rodzin w Jemielnicy wynikami obserwacji dzielił się prof. dr hab. Krystian Wojaczek z Uniwersytetu Opolskiego, akcentując wpływ rozłąki na więź małżeńską i relacje rodzinne.

    Oczywiście, bo choć sytuacja ekonomiczna w takiej rodzinie jest lepsza, trudniej wychowywać dzieci bez współmałżonka. I niestety, to one najbardziej cierpią. Również ciąża to czas, kiedy kobieta potrzebuje wsparcia „tu i teraz”, nie na odległość. W pierwszym trymestrze pragnie ona stałego zapewnienia ze strony męża, że ona i dziecko, które się w niej rozwija, są chciani, kochani. To daje jej poczucie bezpieczeństwa i radość z macierzyństwa. Kolejny trymestr to czas, w którym kobieta fizycznie i psychicznie czuje się znacznie lepiej, zaczyna być widoczny jej odmienny stan, ojciec dziecka jest coraz bardziej dumny. To ważny moment na zbieranie pozytywnych wspomnień z początków rodzicielstwa. Bliskie relacje, głaskanie brzuszka, bycie razem budują więź między rodzicami i ich dzieckiem. To nieoceniona inwestycja na czas po porodzie, gdy we znaki dają się nieprzespane noce czy zmęczenie. Ostatni trymestr to czas przygotowań. Oboje zastanawiają się, jak będzie wyglądał poród i dalsza przyszłość. Gdy dzieli ich odległość, trudniej im rozmawiać o planach, oczekiwaniach.

    Czyli najważniejsze jest bycie razem w czasie ciąży?

    Obecność obojga rodziców jest dziecku potrzebna także po narodzinach, bo to oni są dla niego pierwszym, najważniejszym wzorem. Decydujące jest to szczególnie w pewnych momentach jego życia. Np. w wieku 6 lat, obserwując mamę i tatę dziecko, tworzy wzór kobiety i mężczyzny. Ojca nie zastąpi dziadek, wujek, film czy reklama. Tu chodzi o relację mąż–żona, o to, jak się do siebie odnoszą. Jeśli nie będzie miało możliwości ich poznania, to za kilkanaście lat nie będzie wiedziało, jak zbudować prawidłowe relacje z dziewczyną czy chłopakiem, jak być kobietą, żoną, matką, jakiego mężczyznę wybrać na męża. Stąd powodzenie telenowel ukazujących codzienne życie – szukamy wzorca lub jego potwierdzenia w telewizji, wszak nie odwiedzamy się nawzajem tak często jak dawniej, dzieci nie spędzają czasu u kolegów, sąsiadów, nie widzą różnych modeli małżeństwa czy rodzicielstwa.

    Często rodzice decydują się na wyjazd, gdy dziecko idzie do szkoły...

    A to bardzo źle wpływa na jego rozwój, zwłaszcza gdy dziecko ma 8–9 lat. W 8. roku życia kształtuje się silna więź z matką. Jej brak skutkuje u dziewczynki niską samooceną, dla chłopca zaś jest to tak traumatyczne wydarzenie, że czasem wymaga on leczenia psychologicznego czy nawet psychiatrycznego. Podobny mechanizm zachodzi rok później w relacjach z ojcem. Dziewczynka buduje wówczas swoją tożsamość na podstawie zachowania i wypowiedzi ojca. Chłopcu dowartościowanie przez tatę, wspólne działanie pozwala na znalezienie swojego miejsca w świecie.

    Dawniej dzieci miały też zapewnić przyszłość, bezpieczeństwo na stare lata. Dziś są wartością samą w sobie...

    Niestety, w wyniku niskiej dzietności nie ma już naturalnego przekazu wiedzy o macierzyństwie czy ojcostwie. Gdy w rodzinie było więcej dzieci, starsze obserwowały mamę, pomagały w opiece. Gdy najmłodsze dziecko dojrzewało, najstarsze miało już swoje dzieci. Dziś rodzicielstwo to niemal „eksperyment naukowy”. Nie wiemy, co robić. Myślę jednak, że najcenniejsze, co możemy mu ofiarować, by było szczęśliwe i radziło sobie w życiu, to własna obecność oraz szacunek i zaufanie do współmałżonka. Reszta jest kwestią drugoplanową.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół