• facebook
  • rss
  • Taizé otwiera granice i serca

    kgj

    dodane 04.01.2015 23:02

    Z uczestnikami 37. Europejskiego Spotkania Młodych w Pradze rozmawia Karina Grytz-Jurkowska.

    Tysiące młodych z całej Europy, modlących się w halach Centrum Letňany dawało mieszkańcom Pragi świadectwo wiary.   Tysiące młodych z całej Europy, modlących się w halach Centrum Letňany dawało mieszkańcom Pragi świadectwo wiary. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Karina Grytz-Jurkowska: Podczas tegorocznego spotkania w Pradze, którego myślą przewodnią było: „Pojednanie wśród chrześcijan w Europie”, bracia ze wspólnoty Taizé dużo uwagi poświęcili kwestii pokoju na świecie, budowania go w sobie i wokół siebie...

    Ks. Mateusz Podkówka, wikariusz z parafii Piotra i Pawła z Opola: Nie zajmujemy się tu polityką, ale w tym roku kwestie związane z prześladowaniem chrześcijan w różnych krajach, wydarzenia na wschodzie Europy nie są obojętne braciom, stąd silnie wybrzmiewa to wezwanie do modlitwy o pokój i pytanie, jak być solą ziemi i tymi, którzy wprowadzają pokój. I myślę, że ci młodzi ludzie dobrze to zrozumieli, że trzeba zacząć od siebie, samemu stać się człowiekiem pokoju, potem spróbować tym pokojem żyć i dzielić się nim z innymi. Ja wierzę mocno, że jeśli ktoś będzie szukał tego pokoju, w końcu znajdzie Jezusa, który jest źródłem pokoju.

    Taizé to specyficzna atmosfera, swoisty klimat, który wiele osób pociąga. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że to nieco powierzchowne. Co Ksiądz na to?

    Ks. M.P.: Gdyby tak było, to po wyjeździe by się to rozmyło. A tu niektórzy wracają co roku, potem angażują się w organizację. Gdyby to nie było od Boga, nie wytrzymałoby próby czasu. Tak jak powiedział brat Alois – gdy brat Roger zaczynał od małej wioski, nie spodziewał się że tak to się rozwinie. A dziś ta Wspólnota i ich dzieło budzi respekt nawet u władz różnych krajów.

    Grzegorz Gurbała i Rafał Genowski (z prawej) z Opola w tym roku pomagali w organizacji ESM.   Grzegorz Gurbała i Rafał Genowski (z prawej) z Opola w tym roku pomagali w organizacji ESM. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość No właśnie, prócz Polaków, których tu chyba jest najwięcej, przyjechało sporo osób z Ukrainy. Oni o ten pokój, o którym tak wiele tym razem była mowa, modlą się chyba szczególnie...

    Ks. M.P.: Gdy zapytałem chłopaka z Ukrainy czy nie mieli problemów z przyjazdem tu stwierdził, że owszem, nieco trudu kosztowało im załatwienie autokaru, ale jak normalnie trzeba płacić za otrzymanie wizy do UE i bywają z tym kłopoty, tak na wyjazd na Taizé są za darmo i bez problemów. Stąd tak liczna ich reprezentacja. I rzeczywiście, ich świadectwa odnośnie pokoju są szczególnie ważne.

    ESM odbywa się tu po raz drugi, po prawie 25 latach. Pierwszego dnia brat Alois przypomniał słowa ówczesnego prezydenta, Vàclava Havla „Pielgrzymka zaufania przez ziemię” przybywa, żeby nam pomóc szukać źródeł wiary i nowych wartości duchowych, utraconych podczas dziesięcioleci panowania reżimu totalitarnego”. Dodał, że nadal są one bardzo aktualne. Jakie jest wasze wrażenie po kilku dniach pobytu w Pradze?

    Weronika Tutakowska ze Świerczowa: Ja byłam zaskoczona, że w tu jest tyle kościołów, bo przecież mówi się, że Czechy to taki zateizowany kraj. A jak zerknęliśmy na miasto z góry, z wieży katedry i zamku królewskiego, to co chwilę były jakieś krzyże na dachach.

    Pierwszego stycznia polskie grupy spotkały się z bp. Henrykiem Tomasikiem, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży.   Pierwszego stycznia polskie grupy spotkały się z bp. Henrykiem Tomasikiem, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Ks. Mariusz Ołdak, wikariusz z parafii Łącznik: Co do ateizacji – ostatnie dekady rzeczywiście nie sprzyjały wierze, ale przecież Czechy mają chrześcijańskie korzenie, to właśnie od nich Polska przyjęła chrzest.

    Rafał Genowski z Opola: Myślę, że to dla nich szansa, by zobaczyć jak tysiące młodych ludzi, tak katolików jak protestantów, prawosławnych czy ateistów przyjeżdża, by się wspólnie modlić. Mam nadzieję, że to będzie ziarno, które wykiełkuje i za kilka lat zaowocuje. My mamy okazję, jako że polska grupa jest liczna, przekazać im z powrotem tę wiarę, którą otrzymaliśmy od nich tysiąc lat temu. Protestancką parafię, która nas przyjmowała, odwiedził zwierzchnik husyckiego Kościoła, odpowiedzialny za współpracę kościołów protestanckich w Czechach. Ciesząc się z wydarzenia, jakim jest ESM w Pradze i szerokiej relacji o nim w mediach czeskich również liczył na dobre owoce tego dzieła.

    Szersza relacja z ESM w Pradze w opolskim wydaniu "Gościa Niedzielnego" na 11 stycznia.

    O wrażeniach uczestników przeczytasz też TUTAJ.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół