• facebook
  • rss
  • Brat, lekarz ubogich

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 04/2015

    dodane 22.01.2015 00:00

    – W tym kraju rząd wydaje rocznie 12 zł na zdrowie jednego obywatela – mówi br. Jerzy Kuźma SVD.

    Młodzież skupiona wokół Misyjnych Czuwań Młodych w prowadzonej przez księży werbistów parafii MB Bolesnej w Nysie zorganizowała akcję pomocy dla szpitala w Madang w Papui-Nowej Gwinei. Pracuje tam od 17 lat werbista br. Jerzy Kuźma, który jest doktorem chirurgii i ortopedą. Zanim został zakonnikiem – misjonarzem werbistą, był już lekarzem.

    – Czułem, że chcę pracować jako lekarz wśród ubogich, w krajach misyjnych. Dlatego nie zostałem kapłanem. Powołanie kapłańskie wymaga tak wiele czasu, żeby się zająć duszpasterstwem, że później nie starcza go na powołanie bycia lekarzem. Jak br. Albert Chmielowski i br. Karol de Fou- cauld głoszę Ewangelię świadectwem życia i służby. Nie kazaniami. Jestem niewprawnym kaznodzieją – mówi br. Jerzy, który 18 stycznia gościł w nyskiej parafii. – Jako młodzi z działającej od 5 lat grupy czuwań misyjnych szukaliśmy konkretnego celu pomocy misjom. Zapytałem referat misyjny werbistów w Pieniężnie, komu trzeba pomóc. Wskazano br. Jerzego Kuźmę. To był strzał w dziesiątkę. Br. Jerzemu bardzo zależy na pomocy, utrzymuje z nami częsty kontakt, pisze listy do parafian. Będziemy kontynuować ten sposób pomocy misjom. Bo z jednej strony robimy coś dobrego dla innych, ale z drugiej także dla siebie. Mamy wspaniałą młodzież, tylko trzeba znaleźć sposób na jej zaangażowanie – mówi Łukasz Bogdanowski, lider grupy Misyjnych Czuwań Młodych. W niedzielę 18 stycznia ponad dwudziestoosobowa grupa MCM po raz trzeci przeprowadziła zbiórkę na kupno tzw. fixatora zewnętrznego dla szpitala, w którym pracuje br. Jerzy Kuźma. Jest on jedynym ortopedą na 2 miliony mieszkańców. Dla porównania – w Polsce na taką liczbę przypada ponad stu ortopedów. Fixator pomaga przywracać normalny wygląd zniekształconych kończyn (częste kalectwo u Papuasów) oraz ich prawidłowe funkcje. – Dzięki niemu możemy uleczyć pewne bardzo skomplikowane kalectwa. Czasem jest to jedyna forma leczenia. Nasz ośrodek w Madang jako pierwszy w Papui-Nowej Gwinei będzie stosował taki fixator – mówi br. Jerzy Kuźma. Do zakupu sprzętu kosztującego ok. 30 tys. złotych po dwóch zbiórkach brakowało 6 tys. zł. 18 stycznia zebrano w sumie 12 tys. zł.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół