• facebook
  • rss
  • Boskość na desce

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 05/2015

    dodane 29.01.2015 00:00

    Ikona nie opowiada narratywnie o tym, co się wydarzyło, ale symbolicznie przekazuje to, w co wierzy Kościół.

    O ikonografie często myślimy jak o artyście, ale jest to myślenie błędne – podkreśla ks. dr hab. Dariusz Klejnowski-Różycki, wyjaśniając, że studia z ikonopisarstwa nie odbywają się na Akademii Sztuk Pięknych, a właśnie na wydziale teologicznym, ponieważ ikonograf przede wszystkim jest teologiem, który wyraża wiarę Kościoła poprzez sztukę liturgiczną.

    Wiedza i praktyka

    W rocznych studiach podyplomowych „Ikonopisarstwo. Studium chrześcijańskiego Wschodu” wzięło udział 30 osób. Był to pierwszy taki kurs na Uniwersytecie Opolskim. Kolejny planowany jest za rok. W gronie studentów odnalazły się zarówno osoby, które po raz pierwszy pisały ikony, jak i ikonografowie, którzy warsztat już wcześniej poznali. Do tej drugiej grupy należy m.in. Aneta Słowik. – Dzięki studium zyskałam dużą wiedzę teoretyczną, która dała mi szersze spojrzenie na rozumienie ikony, jej historię. Obok doskonalenia wiedzy technologicznej mieliśmy wiele wykładów teologicznych czy z historii sztuki, które były dla mnie bardzo rozwijające – opowiada Aneta Słowik, która w pierwszym semestrze napisała ikonę św. Teresy od Dzieciątka Jezus. – Przez ten rok wiele się nauczyłam, a także spotkałam osoby, które mnie ubogaciły – przyznaje Rozwita Jaroń, która namalowała swoją pierwszą ikonę – Chrystusa Pantokratora. I dopowiada: – Tu nie tylko wiele się dowiedziałam, ale mogłam tworzyć i zmieniać swoje wnętrze, bo symbolika ikon jest tak bogata, że wciąż pozwala dowiadywać się czegoś nowego i uczyć głębszego spojrzenia na wiarę.

    12 Wielkich Świąt

    Studenci pisali ikony nie tylko indywidualnie, ale w drugim semestrze także zespołowo. W ramach kursu powstały dużych rozmiarów ikony z prawosławnego cyklu 12 Wielkich Świąt. – Ten cykl stanowi jeden rząd ikonostasu, czyli jakby muru z ikon, który w świątyniach Kościołów wschodnich oddziela prezbiterium od części, w której znajdują się wierni. W Kościele wschodnim nie ma rozpowszechnionej adoracji Najświętszego Sakramentu, gdyż jest On tym, co się spożywa, a nie ogląda. Natomiast w świat misterium, czyli obecności Pana Boga, wierni wchodzą poprzez ikony – tłumaczył ks. Klejnowski-Różycki, oprowadzając po wystawie ikon dyplomowych, która otwarta była w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan.

    Ikony zostały namalowane na deskach o szerokości 1 metra i wysokości 1,35 metra. Studenci prace rozpoczęli na październikowym plenerze w Turzy Śląskiej, a kontynuowali w czasie sobotnich zjazdów w Opolu. – To było trudne zadanie i bardzo czasochłonne – przyznaje Aneta Słowik. – Malowanie w zespole ikonografów jest o tyle trudne, że trzeba się ćwiczyć w pewnej jednolitości stylistycznej, żeby w różnych fragmentach ikona nie była zupełnie odmienna – wyjaśniał ks. Klejnowski-Różycki, omawiając symbolikę poszczególnych ikon od Narodzenia Bogarodzicy po Podwyższenie Krzyża Świętego.

    Finisażowi wystawy towarzyszyło sympozjum ekumeniczne, na którym ks. prof. dr hab. Piotr Jaskóła przybliżał pojęcie ekumenizmu, a ks. Wojciech Lippa mówił o recepcji ikony współcześnie.

    Galeria zdjęć na: opole.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół