• facebook
  • rss
  • Jezus żyje! Nie doświadczasz tego?

    Anna Kwaśnicka

    dodane 30.01.2015 12:51

    W dwóch opolskich parafiach, w których są wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej, z początkiem lutego rozpoczynają się katechezy dla młodzieży i dorosłych.

    – Katechezy neokatechumenalne to początek drogi nawrócenia. Drogi, która ma uświadczyć człowieka w tym, że Pan Bóg jest w jego życiu, że go kocha, i że wszystko, co w jego życiu się działo było dobre – podkreślają Katarzyna i Daniel Bialikowie oraz Anna i Mariusz Zabłoccy ze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Zapraszają dorosłych i młodzież na katechezy, które będą odbywać się w katedrze opolskiej we wtorki i czwartki o 19.00 (począwszy od 3 lutego) oraz w parafii Przemienienia Pańskiego (osiedle Armii Krajowej) w poniedziałki i czwartki o 19.15 (pierwsze spotkanie 2 lutego).

    – Idea tych katechez narodziła się slumsach Palomeras Altas w Madrycie w latach 60. XX wieku. Malarz Kiko Arguello zamieszkał wśród opuszczonych, ubogich, wśród prostytutek, Cyganów. Chciał po prostu być z tymi ludźmi – opowiada Katarzyna Bialik. Co wspólnego ma współczesne Opole z madryckimi slumsami lat 60. XX wieku? – Treści katechez rodziły się wśród ludzi ubogich, żyjących na marginesie społeczeństwa. Ale one są nie tylko dla ludzi, którzy doświadczają biedy materialnej. W Opolu jest przecież wielu ludzi, którzy doświadczają samotności, opuszczenia, braku sensu życia, cierpienia. Zapraszając na katechezy, chcemy by i te osoby miały możliwość doświadczenia, że Pan Bóg ich kocha. Bo trudno jest uwierzyć w tę miłość, kiedy jestem chory, nie dogaduję się ze współmałżonkiem, kiedy moje dzieci mnie nie słuchają – mówi Katarzyna Bialik.

    – Głosząc katechezy, przepowiadamy Dobrą Nowinę o Jezusie, w prostych słowach, w oparciu o Pismo Święte i nasze osobiste doświadczenia – wyjaśnia Mariusz Zabłocki i dopowiada, że dzieje się to tak, by opowiadając o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, pokazać, jaki związek ma ono z życiem każdego człowieka.

    – W katechezach, tak jak w każdej formie przepowiadania, najważniejszym jest to, by spotkać żywego Jezusa. Kiedy cofam się pamięcią do tego, jak trafiłem na katechezy, to był to czas, kiedy zostawiła mnie dziewczyna, z którą miałem dużo planów. Byłem załamany, a wtedy ktoś mnie zaprosił na katechezy – opowiada Daniel Bialik, podkreślając, że dzięki tym spotkaniom krok po kroku wyszedł z kryzysu, a z czasem poznał swoją żonę, z którą razem są we wspólnocie neokatechumenalnej. – Pomaga nam to w codzienności. Życie przecież jest szybkie, krótkie i pełne nerwów, a my mamy oparcie we wspólnocie. Dzięki słowu Bożemu, liturgii przeżywamy nasze życie normalnie – dopowiadają małżonkowie.

    – Papież Franciszek mówi, że chrześcijanin nie może być bierny. Dlatego chcemy zachęcić też tych, którzy są w Kościele, by porozmawiali ze swoimi znajomymi czy krewnymi, którzy w Kościele swojego miejsca nie odnajdują. By podpowiedzieli im, że rozpoczynają się katechezy – zachęcają członkowie wspólnot neoktechumenalnych.

    W parafii katedralnej katechezy wraz z grupą świeckich poprowadzi ks. Krystian Muszalik, a w parafii Przemienienia Pańskiego – ks. Antoni Grycan i ks. Jacek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół