• facebook
  • rss
  • 10 tysięcy nazwisk

    dodane 19.02.2015 00:15

    – Lepiej spenetrowaną mamy wschodnią część Górnego Śląska. Problem w tym, że terenem Śląska Opolskiego nikt się do tej pory nie zajmował – mówi dr Dariusz Węgrzyn.

    Od 23 lutego będzie można zwiedzać Centrum Dokumentacji Deportacji Ślązaków do ZSRR w 1945 roku. Taką nazwę otrzymało utworzone przez władze Radzionkowa – przy wsparciu 27 gmin województwa śląskiego i miasta Opole – muzeum, które powstało w budynku starego dworca kolejowego w Radzionkowie. Uroczyste otwarcie pierwszej placówki muzealnej prezentującej ten dramatyczny rozdział Tragedii Górnośląskiej odbyło się 14 lutego, z udziałem m.in. opolskiego biskupa pomocniczego Rudolfa Pierskały. Radzionkowskie centrum składa się z multimedialnej wystawy nt. deportacji Górnoślązaków do ZSRR oraz bazy deportowanych, opracowanej przez dr. Dariusza Węgrzyna z katowickiego oddziału IPN.

    – Wystawa prezentuje zagadnienie współcześnie, przy użyciu interaktywnych technik, np. symulacji podróży „krowiokiem”, wagonem bydlęcym, którym wywożono na Wschód deportowanych, infokiosków, mappingu sowieckiego łagru, prezentacji filmowych i multimedialnych – wymienia Monika Kobylańska, asystent prasowy IPN Katowice. Wystawie towarzyszy 140-stronicowy katalog, wydany przez katowicki oddział IPN autorstwa dr. Dariusza Węgrzyna i Sebastiana Rosenbauma. Baza deportowanych do pracy przymusowej w ZSRR mieszkańców Górnego Śląska w radzionkowskiej placówce liczy 10 tys. nazwisk i została tam przekazana przez katowicki IPN. – To jest tylko część bazy, którą tworzymy od kilku lat. W Radzionkowie można odnaleźć głównie osoby z terenu Gliwic, Bytomia i Zabrza – mówi dr Węgrzyn. Opracowywana przez niego baza danych o osobach deportowanych jest szersza i liczy w tej chwili już 30 tys. nazwisk. – W niej mamy zdecydowanie więcej nazwisk z terenu Śląska Opolskiego. Jednak przyznaję, że lepiej spenetrowaną mamy wschodnią część Górnego Śląska. Problem w tym, że terenem Śląska Opolskiego nikt się do tej pory nie zajmował – mówi dr Węgrzyn. Właśnie wprowadza do bazy dane sądu grodzkiego z Opola, odnotowującego zgony osób, które nie wróciły z wywózki. – Po dodatku o Tragedii Górnośląskiej w „Gościu Niedzielnym” otrzymujemy sporo telefonów właśnie z terenu Opolszczyzny. Weryfikujemy te dane i wprowadzamy je do bazy. Nie ograniczamy się do wschodniej części Górnego Śląska. Bardzo cenne są dla nas nie tylko informacje, ale także skany dokumentów, listów z archiwów rodzinnych. Tym bardziej że często chodzi o deportacje z małych miejscowości, co do których nie mamy żadnych informacji urzędowych. Kontakty z rodzinami pozwalają nam na uszczegółowienie obrazu deportacji – podkreśla dr Węgrzyn. Dane z szerokiej bazy IPN będą stopniowo przekazywane do radzionkowskiego Centrum. – Staramy się przekazywać tylko partie nazwisk najlepiej zweryfikowanych. Jeden wpis oznacza kilka sprawdzeń i czynności. Chodzi o to, żeby nazwiska się nie powtarzały – tłumaczy historyk z IPN, który w pojedynkę opracowuje i wprowadza dane deportowanych do bazy. Według jego szacunków, liczba deportowanych Górnoślązaków wynosi ok. 45 tys. osób. Informacje na temat wywiezionych do pracy przymusowej można przekazywać telefonicznie – 32/ 207 03 29, e-mailem: dariusz.wegrzyn@ipn.gov.pl lub pocztą tradycyjną: Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, ul. Józefowska 102, 40-145 Katowice.Radzionkowskie „Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945” można zwiedzać we wtorki, środy i piątki od 8.30 do 15.30, w czwartki – od 10.00 do 17.30, w 2. i 4. weekend miesiąca w soboty – od 8.30 do 15.30, a w niedziele – od 10.30 do 17.30.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół