• facebook
  • rss
  • Lśniące wieże

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 19/2015

    dodane 07.05.2015 00:00

    Ostatnie programy unijne 2007–2013 zostały rozliczone w Gierałcicach i Nowym Świętowie.

    Europejski Fundusz Rolny w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007–2013 kończy pewien etap działalności. Lista beneficjentów i galeria zdjęć wykonanych inwestycji przekracza ramy prasowej notatki. Na łamach „Gościa Niedzielnego” wypada się skupić na przedsięwzięciach dokonanych przez parafie. Na przestrzeni lat przeprowadzono na terenie naszej diecezji kilkadziesiąt mniejszych i większych programów. Dla ilustracji krótkie omówienie dwóch, już ostatnich. Najpierw hełm wieży w Gierałcicach – najpiękniejszy w bliższej i dalszej okolicy. Trzy cebulowate banie z latarnią, ponad nimi jeszcze mniejsza, spłaszczona, dopiero ponad nią tzw. kula, która jednak kulą nie jest.

    Wszystkie elementy wpisują się w regularny stożek. Trzeba było odbudować elementy drewnianej konstrukcji, by potem powlec wszystko miedzianą blachą. Widoczne na zdjęciu rusztowania dają wyobrażenie o trudnościach techniczno-zręcznościowych, jakie nastręczała ta praca – czasochłonna i kosztowna.
Druga przykładowa inwestycja to kamienny kościółek cacko w Nowym Świętowie. Przed kilku laty odnowiono elewację samej wieży, teraz reszty kościoła, a ponad wieżą – jej hełmu. Prosty w kształcie ostrosłup z lekko załamaną podstawą był pokryty zwykłą blachą. Dzięki unijnym funduszom elewacja została naprawiona, a hełm zyskał niecodzienne poszycie z naturalnego łupku – to kamień niby szaro-zielonkawy, jednak jego połysk powoduje, że o każdej porze dnia, przy różnym kolorze nieba i chmur wygląda inaczej. Naprzemienne ułożenie pasów łupku powoduje dodatkową grę odcieni. Ta niewielka, licząca około 760 lat świątynia warta jest obejrzenia.


    Na zdjęciu najwyżej stojący człowiek mocuje złocony krzyż. To Jerzy Wloka. Nie jest możliwe wymienienie długiej listy zaangażowanych w te i wiele innych przedsięwzięć. Także list ofiarodawców środków potrzebnych na tzw. wkład własny. Ale Jurka wspomnieć trzeba – to człowiek bardzo zasłużony dla wielu zabytkowych obiektów na Opolszczyźnie. Jako pomysłodawca, inicjator programów, organizator, szef budowlanych i konserwatorskich zespołów. Niejednemu proboszczowi spokojnie posiedzieć nie daje. I dobrze.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół