• facebook
  • rss
  • Aleksandrówka kończy działalność

    k

    dodane 10.06.2015 15:02

    - Nieprawda, że coś dzieciom zabieramy - podkreśla wicemarszałek Roman Kolek.

    Podczas konferencji prasowej wicemarszałek województwa Roman Kolek poinformował o przyczynach zakończenia działalności rehabilitacyjnej dla dzieci w ośrodku „Aleksandrówka” w Jarnołtówku oraz o perspektywach rehabilitacji dziecięcej w województwie opolskim.

    Mówiono właściwie o jednej tylko przyczynie: braku pieniędzy na dalsze funkcjonowanie tego ośrodka, nazywanego sanatorium, ale statusu prawnego sanatorium nie mającego.

    Pieniędzy zabrakło ponieważ opolski oddział NFZ w tym roku zakontraktował świadczenia rehablitacyjne w „Aleksandrówce” na kwotę ok. 14 tys. zł miesięcznie. To drastyczny spadek finansowania w porównaniu z rokiem ubiegłym.

    - NFZ nie reagował na nasze pytanie o renegocjację kontraktu - mówił R. Kolek. Jarnołtówek i podobny w charakterze ośrodek w Suchym Borze tworzą spółkę. W tym roku sumaryczny kontrakt z NFZ dla Jarnołtówka i Suchego Boru to ledwie 1/3 kontraktu z roku ubiegłego.

    Wśród przyczyn braku większego kontraktu dla „Aleksandrówki” marszałek wymienił m.in.: niedoinwestowanie obiektu oraz traktowanie rehabilitacji dziecięcej i dorosłych jako jedności w postępowaniu konkursowym na kontrakt z NFZ. - Tymczasem rehabilitacja dziecięca nie wymaga takiego wyposażenia w sprzęt medyczny jak rehabilitacja dorosłych. Ośrodki w Suchym Borze i w Jarnołtówku nie posiadają takiej aparatury i dlatego w rankingach konkursowych przegrały - tłumaczył R. Kolek. W stosunkowo lepszej sytuacji znalazł się jednak ośrodek w Suchym Borze (kontrakt na ok. 41 tys. zł/ miesiąc)

    Nie udało się także zbyć udziałów w spółce obejmującej obydwa ośrodki , dlatego jej prezes Stanisław Łągiewka podjął decyzję o ograniczeniu działalności rehabilitacyjnej „Aleksandrówki” w czerwcu i zakończyć ją ostatecznie do końca sierpnia br.

    Prezes Mirosław Wójciak (L) i wicemarszałek Roman Kolek podczas konferencji prasowej   Prezes Mirosław Wójciak (L) i wicemarszałek Roman Kolek podczas konferencji prasowej Andrzej Kerner /Foto Gość Sześciu pracowników „Aleksandrówki”  już otrzymało wypowiedzenia, ośmiu dostanie je wkrótce, dwie osoby są na zwolnieniu lekarskim. W Jarnołtówku jest (było) 59 miejsc dla dzieci.

    - Decyzja co dalej będzie z obiektem nie została jeszcze podjęta - poinformował R. Kolek. - Nieprawda, że coś dzieciom zabieramy. Dzieci dostęp do usług jeszcze wyższej jakości będą miały - zapewniał marszałek. Zarząd województwa podjął bowiem decyzję o połączeniu Spółki (Suchy Bór - Jarnołtówek) ze Stobrawskim Centrum Medycznym (SCM)  z siedzibą w Kup, w którym województwo ma 100 proc. udziałów. Tam będzie prowadzona rehabilitacja dziecięca. - Uważam, że prowadzenie tej działalności rehabilitacyjnej w Kup będzie równie efektywne, a nawet bardziej efektywne w odniesieniu do prawdziwych problemów zdrowotnych dzieci aniżeli to mam miejsce dzisiaj w Jarnołtówku.

    Prezes SCM Mirosław Wójciak przyznał, że nie widział szansy połączenia swojej spółki ze spółką w Suchym Borze i prowadzenia nadal działalności w Jarnołtówku. Za jedyny atut Jarnołtówka uznał warunki klimatyczne. - Największym problemem jest baza. Nawet gdyby nie było dużego kontraktu z NFZ nie mielibyśmy problemów ze uruchomieniem świadczeń komercyjnych - mówił M. Wójciak.

    W Kup będzie przygotowany oddział na 30 miejsc dla rehabilitacji pulmonologicznej dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół