• facebook
  • rss
  • Jezus nie odwracał twarzy

    dodane 18.06.2015 00:00

    Modlili się o zdrowie, wytrwanie w cierpieniu i siły do opieki nad chorymi.

    WEwangeliach Jezus jest ukazany jako ten, który się spotyka z chorymi i uzdrawia, bo przyszedł po to, aby uleczyć człowieka z wszelkiej choroby. Papież Franciszek podczas ostatniej środowej audiencji generalnej powiedział, że myśli o wielkich współczesnych miastach i zastanawia się, gdzie są drzwi, do których można przynieść wszystkich chorych z nadzieją, że zostaną uzdrowieni. Wiecie dobrze, ile czasu trzeba czekać nieraz w szpitalu, w przychodni. Gdzie są drzwi, do których można przynieść chorych z nadzieją, że będą uzdrowieni, że otrzymają pomoc nie za miesiąc czy rok, ale od razu? – pytał bp Rudolf Pierskała podczas Mszy św. w czasie pielgrzymki chorych i niepełnosprawnych na Górę Świętej Anny (13 czerwca).

    Do sanktuarium św. Anny Samotrzeciej na tę pielgrzymkę przyjechało kilkaset osób. Ks. Lucjan Gembczyk, diecezjalny duszpasterz chorych, przywitał zorganizowane grupy m.in. z Centawy, Kolonowskiego, Kotulina, Wysokiej k. Olesna, Bytomia-Karbia, Ostropy oraz podopiecznych i pracowników warsztatów terapii zajęciowej Caritas rejonu kluczborskiego. – To nie jest towar, który można po kupieniu oddać do reklmacji. To jest żywa istota, moje dziecko. Taką dostałam i taką się będę opiekowała, dopóki mi sił starczy – mówi Sylwia Werner z Ostrożnicy, która przyjechała na pielgrzymkę z wożoną na wózku 23-letnią córką Anią. Dziewczyna urodziła się z przepukliną mózgowo-rdzeniową, od urodzenia nie mówi i nie chodzi. Cały czas jest w domu, a pani Sylwia nie chce jej oddać do domu opieki. – Teraz już nie wystarczy ją umyć, przebrać, nakarmić, bo wymaga też cewnikowania. Dzięki Bogu dajemy radę – mówi mama, która znajduje także czas na pomoc starszym sąsiadom i zaangażowanie w parafii.

    – Pan Jezus nie odwracał twarzy w drugą stronę. Nie odkładał pomocy na potem – mówił bp R. Pierskała, dziękując rodzicom i opiekunom chorych oraz starszych osób. Postawy rodziców poświęcających siły na opiekę nad chorymi dziećmi nazwał „ukrytym heroizmem rodzin”. Wzywał do takiego wychowywania dzieci od najmłodszych lat, żeby były solidarne z chorymi, rozumiały ich potrzeby, odwiedzały babcie i dziadków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół