Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Do nieba kuchennymi drzwiami

Konsekrowani. Są widocznymi świadkami radości zbawienia we współczesnym świecie.

Rok Życia Konsekrowanego, ustanowiony przez papieża Franciszka, okazał się doskonałą okazją do zorganizowania Święta Życia Konsekrowanego. Przez dwa dni w Kluczborku pochodzący z tego miasta zakonnicy i zakonnice, siostry, bracia i ojcowie w nim posługujący razem z mieszkańcami i gośćmi radowali się powołaniami, modlili za tych, którzy poświęcili się Bogu albo słyszą w sercu głos powołania, i wspólnie się bawili.

Ferment Boży

To myśl, która zrodziła się między sercanami a józefitkami z Kluczborka przy współpracy wielu świeckich i księży z obu parafii. Zaprosili prawie 30 osób konsekrowanych pochodzących stąd, dotarł gość specjalny bp Adam Musiałek SCJ, ordynariusz diecezji De Aar w Republice Południowej Afryki.

Z powodu święta przesunięto też o tydzień Marsz dla Życia i Rodziny. – Wydaje nam się, że to dobry pomysł, by połączyć święto życia konsekrowanego z marszem, bo to przecież w rodzinie rodzi się nowe życie i dojrzewa do swoich powołań. No i chcieliśmy pokazać życie zakonne z innej strony – mówi ks. Sławomir Kamiński, sercanin. Było wesoło i na luzie, ale też chwilami poważnie. Dzieląc się z siostrą watą cukrową albo zajadając się razem pierogami, można było porozmawiać nie tylko o Bogu, ale także o życiu, problemach i planach. Tym bardziej jeśli tą siostrą była dawna koleżanka ze szkolnej ławy.

Różne Boże drogi

Festyn był okazją do poznania wielu historii powołań. – Takie spotkanie to dobry pomysł – mówi s. Magdalena Sypko SSPC, urodzona i wychowana w Kluczborku. Moja siostra jest karmelitanką, więc nie mogła tu dziś być, za to spotkałam się z bratem, sercaninem. I opowiada: – Od najmłodszych lat miałam kontakt z józefitkami. Jednak po artykule w „Gościu Niedzielnym” wstąpiłam do klawerianek. Przez te 40 lat pracowałam jako katechetka, ale także w Komisji Misyjnej Episkopatu, 10 lat ewangelizowałam na zachodzie Europy polskie dzieci. Gdy wróciłam, zauważyłam, że sytuacja tu staje się bardzo podobna. Z Kluczborka z parafii MB Wspomożenia Wiernych pochodzi też s. Katarzyna Braguła, salezjanka (Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki). Przyjechała do rodzinnego miasta z Suwałk, gdzie uczy w szkole języka polskiego. Na miejscu, w klasztorze józefitek, została s. Mateusza Ciszewska.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy