• facebook
  • rss
  • Do nieba kuchennymi drzwiami

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 25/2015

    dodane 18.06.2015 00:00

    Konsekrowani. Są widocznymi świadkami radości zbawienia we współczesnym świecie.

    Rok Życia Konsekrowanego, ustanowiony przez papieża Franciszka, okazał się doskonałą okazją do zorganizowania Święta Życia Konsekrowanego. Przez dwa dni w Kluczborku pochodzący z tego miasta zakonnicy i zakonnice, siostry, bracia i ojcowie w nim posługujący razem z mieszkańcami i gośćmi radowali się powołaniami, modlili za tych, którzy poświęcili się Bogu albo słyszą w sercu głos powołania, i wspólnie się bawili.

    Ferment Boży

    To myśl, która zrodziła się między sercanami a józefitkami z Kluczborka przy współpracy wielu świeckich i księży z obu parafii. Zaprosili prawie 30 osób konsekrowanych pochodzących stąd, dotarł gość specjalny bp Adam Musiałek SCJ, ordynariusz diecezji De Aar w Republice Południowej Afryki.

    Z powodu święta przesunięto też o tydzień Marsz dla Życia i Rodziny. – Wydaje nam się, że to dobry pomysł, by połączyć święto życia konsekrowanego z marszem, bo to przecież w rodzinie rodzi się nowe życie i dojrzewa do swoich powołań. No i chcieliśmy pokazać życie zakonne z innej strony – mówi ks. Sławomir Kamiński, sercanin. Było wesoło i na luzie, ale też chwilami poważnie. Dzieląc się z siostrą watą cukrową albo zajadając się razem pierogami, można było porozmawiać nie tylko o Bogu, ale także o życiu, problemach i planach. Tym bardziej jeśli tą siostrą była dawna koleżanka ze szkolnej ławy.

    Różne Boże drogi

    Festyn był okazją do poznania wielu historii powołań. – Takie spotkanie to dobry pomysł – mówi s. Magdalena Sypko SSPC, urodzona i wychowana w Kluczborku. Moja siostra jest karmelitanką, więc nie mogła tu dziś być, za to spotkałam się z bratem, sercaninem. I opowiada: – Od najmłodszych lat miałam kontakt z józefitkami. Jednak po artykule w „Gościu Niedzielnym” wstąpiłam do klawerianek. Przez te 40 lat pracowałam jako katechetka, ale także w Komisji Misyjnej Episkopatu, 10 lat ewangelizowałam na zachodzie Europy polskie dzieci. Gdy wróciłam, zauważyłam, że sytuacja tu staje się bardzo podobna. Z Kluczborka z parafii MB Wspomożenia Wiernych pochodzi też s. Katarzyna Braguła, salezjanka (Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki). Przyjechała do rodzinnego miasta z Suwałk, gdzie uczy w szkole języka polskiego. Na miejscu, w klasztorze józefitek, została s. Mateusza Ciszewska.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół