• facebook
  • rss
  • Hojność serca

    dodane 25.06.2015 00:00

    Trafi do miasta w sercu peruwiańskiej dżungli.

    Pragnienie wyjazdu na wolontariat misyjny zrodziło się 7 lat temu. Zawsze gdy przyjeżdżała siostra misjonarka na religię, to bardzo mnie to poruszało. Myślę, że to jest bardzo dobry moment, bo jeszcze studiując, mogę poświęcić trochę czasu dla innych. Jestem otwarta na pomoc w różnych aspektach, ale mam nadzieję, że to, co studiuję, i kontakt z dziećmi podczas korepetycji tutaj pozwoli mi łatwiej zrozumieć tamtejsze dzieci – mówi Katarzyna Ziomek. Pochodzi z Otmuchowa, studiuje psychologię kliniczną na SWPS w Warszawie, ma starszą siostrę Magdę. W środę 17 czerwca w kościele św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego bp Andrzej Czaja udzielił jej błogosławieństwa posłania misyjnego.

    Przedtem, odczytując list od zapraszającej ją polskiej misjonarki, pracującej w wikariacie apostolskim Iquitos, przyznał, że dał mu on pewność, że wolontariuszka trafi w dobre miejsce. W półmilionowym mieście położonym w amazońskiej dżungli otmuchowianka spędzi trzy miesiące. Do jej zadań będzie należało zapewnienie dzieciom obiadu, troska o ich zdrowie, uczenie ich zasad higieny i pomoc w nauce, ale przede wszystkim okazywanie swojej uwagi i zainteresowania.

    – Gdy Kasia zgłosiła się do wolontariatu misyjnego, zaprosiłam ją do siebie, bo uważam, że to, co studiuje, przyda się bardzo w pracy z naszymi dziećmi. Najpierw będzie je musiała trochę poznać, aby potem mogła, gdy dzieci otworzą się na nią, pomóc im w formie rozmowy, zabawy. W Iquitos ludzie są bardzo otwarci, ale pogubieni, mają dużo problemów osobistych i rodzinnych. Kasia może się więc spodziewać różnych dziwnych i trudnych historii. To, co może zrobić, to dać im szansę wygadać się, doradzić coś im i mnie, jak pracować z tymi dziećmi – opowiada Gabriela Filonowicz, misjonarka świecka, która od sześciu lat prowadzi tam świetlicę środowiskową „Comedor Santa Rita de Casia”. A biskup Czaja, nawiązując do Ewangelii i postaci św. Brata Alberta, zwrócił się szczególnie do wolontariuszki: – My potrzebujemy i tego świadectwa hojności (...), i tego świadectwa wiary. Za tę hojność dawania siebie i dawania z siebie dziękuję – mówił, prosząc wiernych o modlitwę za nią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół