• facebook
  • rss
  • Dyszka dla serca

    dodane 25.06.2015 00:00

    Co może łączyć kilkulatka i emeryta, gospodynię, przedsiębiorcę i księdza? Bieganie!

    Kto biega od początku, pokonał już prawie 420 km. – To dla mnie samego było zaskoczeniem, bo nigdy wcześniej w parafii czegoś takiego nie organizowałem – opowiada o narodzinach „Dyszki dla serca” ks. Jarosław Ostrowski, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Jemielnicy. – W 2013 roku, przed świętami wielkanocnymi, spacerując wokół tutejszego stawu, pomyślałem, że warto by po świętach pobiegać, ale może nie sam, dobrze jeszcze kogoś zaprosić. Stwierdziłem wtedy: dawno nie biegałem, to będzie zadyszka. I tak mi to słowo utkwiło w głowie – uśmiecha się inicjator „Dyszki”.

    Do biegu i Różańca

    I tak 2 kwietnia 2013 roku, we wtorek po Wielkanocy, kilkanaście osób zebrało się koło altany przy jemielnickim stawku. Od tamtej pory scenariusz jest podobny.

    – Wszystkie spotkania zaczynamy modlitwą w konkretnej intencji, zwykle jest to dziesiątka Różańca św., bo to też „dyszka”. Potem każdy robi dziesięć okrążeń wokół stawu. I tak jest w każdy wtorek o 19.30 od maja do połowy października – tłumaczy ks. Ostrowski. Jedni biegają, inni maszerują, chodzą z kijkami lub po prostu spacerują – tempo jest takie, na jakie komu forma i zdrowie pozwala. Nie ma żadnych list czy zapisów, po prostu przychodzi się o ustalonej porze pod altanę. Jedno okrążenie stawu to 600 m, więc każda „dyszka” to pokonane 6 km. Uczestników łatwo rozpoznać po jednakowych koszulkach. Z jednej strony jest na nich logo parafii i dziesiątka różańca, zaś z tyłu – napis i biegnące serce. – To już ponad 70 spotkań. Symbolem grupy jest biegające serce z rękami wzniesionymi w geście zwycięstwa. I cała ta akcja właściwie ma na celu troskę o serce, w wymiarze i duchowym, i fizycznym. To nie tylko modlitwa i bieg w każdy wtorek, ale też Msza św. w naszej intencji, o zdrowie duszy i ciała, na podsumowanie sezonu i pielgrzymka autokarowa. Byliśmy już w Leśniowie i w Łagiewnikach.

    Dyszkowa rodzina

    Wspólne bieganie i modlitwa zaowocowały nawiązaniem się ściślejszych więzi między parafianami, co cieszy bardzo ks. Jarosława.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół